Marciniak zaprzecza po kontrowersyjnej decyzji. "Nikogo nie przepraszałem"
Tomasz Marciniak zabrał głos po meczu Cracovii z Zagłębiem Lubin. Sędzia zaprzeczył, jakoby miał przepraszać "Miedziowych" za swoją błędną decyzję.
W weekend Cracovia pokonała Zagłębie Lubin (3:1). Krakowianie skutecznie egzekwowali dwa rzuty karne. Pierwszy doprowadził do remisu, drugi dał prowadzenie.
W obu przypadkach sędzia Tomasz Marciniak został wezwany do monitora, aby obejrzeć zdarzenie. Dwukrotnie, po analizie sytuacji, wskazał na wapno. O ile druga z sytuacji nie budzi zastrzeżeń, o tyle pierwsza "jedenastka" wzburzyła Leszka Ojrzyńskiego.
Po meczu pojawiły się doniesienia, że Marciniak przeprosił Zagłębie za swoją decyzję. PZPN wydał zaś interpretację, z której wynikało, że arbiter nie musiał dyktować karnego dla Cracovii.
- Sędziowie VAR/AVAR błędnie zarekomendowali wideoweryfikację, ponieważ sytuacja nie stanowi naruszenia "Przepisów Gry"- czytamy w oficjalnym komunikacie.
Teraz zrobiło się ciekawiej, bo głos w końcu zabrał główny zainteresowany. Marciniak oznajmił, że nie przepraszał żadnej z drużyn.
- Nie wiem, kto to puścił do mediów, ale ja nikogo po meczu Cracovia – Zagłębie Lubin za nic nie przepraszałem. W ogóle nie było takiej sytuacji. Właśnie myślałem o tym, żeby to sprostować - powiedział dla TVP Sport.