Masłowski odpowiedział Haditaghiemu. "Wtedy jakoś zapomniał"
Niedawno Alex Haditaghi publicznie przejechał się po Łukaszu Masłowskim. Teraz działacz Widzewa Łódź odpowiedział szefowi Pogoni Szczecin.
Relacje między "Portowcami" i Widzewem zrobiły się wyjątkowo napięte przez transfer Darko Czurlinowa. Skrzydłowy był już w Łodzi, ale w ostatniej chwili rywali ubiegła Pogoń.
Wiadomość do Alexa Haditaghiego napisał Łukasz Masłowski. To nie spodobało się właścicielowi "Portowców", który odpowiedział działaczowi publicznie. Zrobił to bardzo ostro.
- Znaj swoje miejsce i pozycję. Zrozum strukturę i ją szanuj - pouczał Haditaghi. - Fakt, że zdecydowałeś się obrazić mój klub, kwestionować kompetencje mojego zespołu i przewidywać porażkę Pogoni, mówi więcej o twoim charakterze i profesjonalizmie niż o moim - dodał. Całą wypowiedź cytujemy TUTAJ.
Teraz Masłowski odpowiedział szefowi Pogoni. Ujawnił, że ten chciał go zatrudnić w ekipie "Portowców". Wszystko działo się za plecami szefów Jagiellonii, gdzie pracował wówczas działacz.
- Ta wiadomość została ścięta, nie została pokazana w całości. Nie pozwoliłbym też sobie napisać do pana Alexa, gdybyśmy wcześniej nie mieli jakiejś relacji prywatnej. Kreowanie wersji, że powinno się rozmawiać tylko na linii dyrektor - dyrektor lub prezes - prezes, jest nieprawdziwe - powiedział Masłowski w rozmowie z Widzew TV.
- W czerwcu wielokrotnie kontaktował się ze mną, wysyłając mi ofertę pracy w Pogoni Szczecin, i wtedy jakoś zapomniał skontaktować się honorowo z prezesem Jagiellonii Białystok - stwierdził.