Masłowski wprost o późnym zwolnieniu Vukovicia. Ujawnił, kiedy podpisano Stolarskiego
To były bardzo intensywne dni dla Widzewa Łódź. Mateusz Stolarski zastąpił Aleksandara Vukovicia dwa dni przed meczem z Legią. Łukasz Masłowski wyjaśnił, z czego wynikała tak późna zmiana.
W niedzielę Mateusz Stolarski zadebiutował w Widzewie. Szkoleniowiec zremisował z Legią Warszawa (1:1), a Łodzianie pokazali się z dobrej strony. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Stolarski zastąpił Aleksandara Vukovicia. Pożegnanie Serba nie było zaskoczeniem, ale termin decyzji już tak. Szkoleniowiec stracił pracę trzy dni przed spotkaniem z Legią. O powody takiego posunięcia zapytano Łukasza Masłowskiego.
- W trakcie sezonu nie ma dobrego momentu na zmianę. To nie miało dla nas zbytniego znaczenia - powiedział w Canal+Sport.
- Decyzję podjęliśmy we wtorek wieczorem, a nie mieliśmy wtedy porozumienia z nowym trenerem. Nie chcieliśmy, żeby mikrocykl był prowadzony w chaosie - dodał.
- Czekaliśmy na to, żeby móc trenera Vukovicia zastąpić na kolejny dzień. Wyciąganie wniosków na podstawie jednego spotkania, tego meczu z Legią, też nie byłoby profesjonalne. To nie jeden mecz decyduje o ocenie - kontynuował.
- Mateusza Stolarskiego wybraliśmy ze względu na model gry. W tym momencie mojemu sercu bliższa jest gra proaktywna. Są też inne czynniki, ale to jest najkonkretniejsze - sposób i styl gry. W tym momencie mogę jednak tylko podziękować trenerowi Vukoviciowi, przede wszystkim za utrzymanie zespołu w Ekstraklasie - podsumował.
Następnym rywalem Widzewa będzie pogrążona w chaosie Wieczysta. Spotkanie zaplanowano na 18 września.