Mazurek wprost o braku powołania od Urbana. Co za pewność siebie

Mazurek wprost o braku powołania od Urbana. Co za pewność siebie
Marcin Bulanda / pressfocus
Bartosz Mazurek zabrał głos po dublecie w spotkaniu ze Szwecją w eliminacjach EURO U21. W pomeczowym wywiadzie wypowiedział się nt. braku powołania od Jana Urbana.
W środowy wieczór reprezentacja Polski pokonała u siebie Szwecję w eliminacjach mistrzostw Europy U21. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0. Bohaterem biało-czerwonych został Bartosz Mazurek, który debiutował w szeregach zespołu. W trakcie spotkania ustrzelił dublet.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po ostatnim gwizdku piłkarz RB Salzburg udzielił wywiadu dla TVP Sport. Podczas niego wypowiedział się o kolegach z zespołu, sztabie oraz grze na "dziesiątce".
- Myślę, że dla mnie adaptacja nie istnieje. Mam taki charakter, że wchodzę do grupy i od razu się aklimatyzuje. Całe życie przebywałem ze starszymi, więc nie miałem problemu, żeby złapać kontakt z chłopakami. Super mnie przyjęli, ja starałem się im oddać to, co najlepsze na boisku i uważam, że mi się udało. (…) Myślę, że tu zebrała się super grupa. Sztab też jest bardzo profesjonalny. Wpaja nam, że mamy grać z pewnością siebie i to widać. Wszyscy, którzy wchodzą z ławki lub grają od pierwszej minuty, wychodzą z pewnością siebie. Każdy ma jakość, żeby wejść i podnieść poziom - powiedział.
- Trener ze mną rozmawiał, że chce mnie ustawić wyżej. Dla mnie to osobiście nie ma znaczenia, w środku mogę grać na wszystkich pozycjach. Do 17. roku życia grałem tylko jako "dziesiątka", więc czułem się swobodnie i jak było widać, miałem więcej okazji do strzelenia gola, więc super. (…) Pierwsza z moim życiu bramka z głowy, także fajnie, ale była też idealna piłka od Daniela. Cieszymy się i nie możemy się doczekać następnego meczu - kontynuował.
Mazurek zdradził także, jak zareagował na brak powołania do pierwszej reprezentacji od Jana Urbana. Zaznaczył, że liczy na powołanie na listopadowe zgrupowanie, w trakcie którego biało-czerwoni zmierzą się ze Szwecją w Lidze Narodów UEFA.
- Oczywiście, że bolało. To marzenie każdego chłopaka zagrać w pierwszej reprezentacji, ale przyszedłem tutaj, żeby pokazać swoją jakość i wysłać sygnał, że jestem gotowy. Nie grałem ze zwieszoną głową, przyszedłem tutaj pomóc, gra z orzełkiem na piersi to największe wyróżnienie - wyjaśnił.
- Obym został powołany w listopadzie. Ja będę pracował. Jeszcze mamy jeden mecz z Włochami, później w klubie też będę pracował, żeby to powołanie przyszło i wiem, że prędzej czy później ono przyjdzie - podsumował.
Mazurek rozgrywa świetny sezon. Po transferze do RB Salzburg wywalczył miejsce w pierwszym składzie. Do tej pory zagrał w 14 spotkaniach, w których zdobył dwie bramki i zaliczył trzy asysty.

Dyskusja

Przeczytaj również