Mazurek wygrał zakład. Zdradził, co mu kupili zawodnicy Jagiellonii
Na początku roku Bartosz Mazurek strzelił hat-tricka w meczu z Fiorentiną. Jak ujawnił w rozmowie na kanale Foot Truck, kapitalny występ przyczynił się do wygranego zakładu z kolegami z drużyny.
Tuż przed rozpoczęciem bieżącego sezonu Bartosz Mazurek opuścił Jagiellonię Białystok. Nowym klubem pomocnika został Red Bull Salzburg.
Duży transfer 19-latka był efektem m.in. kapitalnego występu z Fiorentiną w Lidze Konferencji. Utalentowany zawodnik ustrzelił hat-tricka. Jak się okazuje, trzy bramki zdobyte w meczu z ekipą Serie A przyczyniły się również do wygrania zakładu, co ujawnił na kanale Foot Truck.
- Jechaliśmy na stadion. Siedziałem z tyłu z Kajtkiem Szmytem, Norbertem Wojtuszkiem i Bartkiem Wdowikiem. Powiedziałem im, że czuję, że dziś walnę hat-tricka - ujawnił zawodnik Red Bulla Salzburg.
- Poszedł zakład. Powiedzieli, że jeśli to się stanie, to kupią mi najnowszego iPhone'a... I wywiązali się z zakładu. Do dzisiaj z niego korzystam. Za cztery gole był jeszcze grubszy zakład. Kajtek Szmyt był wtedy na trybunach i mówił, że siedział prawie obsr**y - podsumował.
W tym sezonie Mazurek rozegrał 18 spotkań, zdobył w nich dwie bramki i dołożył trzy asysty. Dobre występy w Austrii mogą już niedługo poskutkować premierowym powołaniem do reprezentacji Polski.
Oglądaj całą rozmowę z Bartoszem Mazurkiem:
