Męczarnie Interu. Rezerwowy na wagę złota

Inter namęczył się z Lecce, ale dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Lider Serie A wygrał 1:0.
W środowym spotkaniu Piotr Zieliński po raz kolejny w tym sezonie znalazł się w wyjściowym składzie Interu Mediolan. Mecz lepiej rozpoczął się dla Polaka i spółki. Już w szóstej minucie Ange-Yoan Bonny doszedł do sytuacji strzeleckiej, jednak Wladimiro Falcone popisał się udaną interwencją.
W 24. minucie Bonny ponownie znalazł się w centrum uwagi. Francuz upadł w polu karnym Lecce po wślizgu Danilo Veigi. W pierwszym momencie Fabio Maresca odgwizdał jedenastkę, ostatecznie jednak poddał całą sytuację wideoweryfikacji VAR i zmienił swoją decyzję.
W pierwszej połowie kilka prób zdobycia bramki podjął jeszcze Henrich Mchitarjan. Akcje Ormianina każdorazowo kończyły się niepowodzeniem. Finalnie inauguracyjna część meczu zakończyła się bezbramkowym remisem.
Druga odsłonę także lepiej zaczęli zawodnicy Interu. W 51. minucie Carlos Augusto posłał precyzyjne dośrodkowanie na głowę Nicolo Barelli, który oddał precyzyjny strzał na bramkę. Po raz kolejny jednak Falcone zaliczył dobrą interwencję.
Gra Interu się nie kleiła. Cristian Chivu szukał ratunku w zmianach. W drugiej połowie wysłał na boisko m.in. Pio Esposito, Davide Frattesiego i Lautaro Martinez, ale nie te ruchy nie poprawiły znacząco gry jego drużyny. Swoją szansę niespodziewanie miało za to Lecce. W 73. minucie groźnie uderzył Jamil Siebert, ale Yann Sommer z trudem zatrzymał piłkę.
Inter mimo wszystko zainkasował trzy punkty. Jego bohaterem był Esposito, który strzelił gola w 78. minucie.
Lecce nie potrafiło doprowadzić do remisu. Cały mecz w barwach Interu zaliczył Piotr Zieliński. Z ławki Lecce jego grę oglądał Filip Marchwiński.
Inter umocnił się na prowadzeniu w Serie A. Ma sześć punktów przewagi nad Napoli i Milanem, który swój mecz w 20. kolejce rozegra w czwartek.