Męczarnie Napoli. Wtedy De Bruyne pojawił się na boisku

Męczarnie Napoli. Wtedy De Bruyne pojawił się na boisku
screen
Napoli męczyło się w sobotniej rywalizacji z Lecce. Mistrzowie Włoch zgarnęli jednak komplet punktów, wygrywając 2:1. Kevin De Bruyne miał swój udział w tym sukcesie.
Podopieczni Antonio Conte fatalnie rozpoczęli sobotnią rywalizację. Już w 3. minucie Jamil Siebert zapewnił Lecce prowadzenie. Niemiec wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Napoli ruszyło do odrabiania strat. W 12. minucie Matteo Politano uderzył nad bramką. Następnie Rasmus Hojlund został zablokowany. Strzał Billy'ego Gilmoura również nie poleciał w światło bramki.
Pod koniec pierwszej połowy Alex Meret obronił uderzenie Nikoli Stulicia. Do przerwy Lecce prowadziło 1:0. W pierwszych trzech kwadransach Napoli nie oddało ani jednego celnego strzału.
Conte musiał zareagować. W 46. minucie na murawie zameldowali się Scott McTominay i Kevin De Bruyne, zmieniając Elmasa i Anguissę. Roszady ożywiły zespół. W 47. minucie Hojlund strzelił na 1:1.
W 55. minucie De Bruyne ładnym podaniem uruchomił Alissona Santosa, ale Brazylijczyk nie zdołał stworzyć zagrożenia pod bramką. W odpowiedzi Cheddira uderzył obok bramki mistrzów Włoch.
W 67. minucie kibice na Stadio Diego Maradona mogli świętować. Politano zapewnił neapolitańczykom prowadzenie. Akcja bramkowa rozpoczęła się od centry De Bruyne z rzutu rożnego.
W 84. minucie Hojlund przewrócił się w polu karnym Lecce. Sędzia słusznie uznał, że Siebert nie sfaulował duńskiego napastnika. W końcówce Banda bez kontaktu z rywalem upadł na murawę. Zambijczyk opuścił murawę w asyście lekarzy.
Napoli wygrało 2:1 i pozostaje na trzecim miejscu w tabeli. Strata do liderującego Interu wynosi dziewięć punktów. Lecce plasuje się na 16. lokacie.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 19:54
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również