Media: Afera w PZPN-ie. Wachowski potajemnie nagrywał Kuleszę?

Media: Afera w PZPN-ie. Wachowski potajemnie nagrywał Kuleszę?
Mateusz Porzucek / pressfocus
Weszło poinformowało o szokującej aferze w PZPN-ie. Jak opisano na łamach portalu, sekretarz generalny, Łukasz Wachowski, miał nagrywać będącego pod wpływem alkoholu prezesa, Cezarego Kuleszę.
W 2029 roku zostaną zorganizowane wybory na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Cezary Kulesza piastuje już swoją drugą kadencję, przez co nie będzie mógł ubiegać się kolejną o reelekcję.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na początku września Weszło poinformowało, że następcą Kuleszy może zostać piastujący od początku jego prezesury stanowisko sekretarza generalnego, Łukasz Wachowski. Sam zainteresowany zdementował te wieści.
W środę Weszło przekazało kolejne informacje nt. Wachowskiego. Na łamach portalu opisano szokującą aferę, w którą ten ma być zamieszany.
Wojciech Górski powiadomił, że wszystko rozegrało się po inauguracji mundialu kobiet do lat 20 w Katowicach. Wówczas w hotelu Courtyard Katowice City Center odbyła się kolacja z udziałem m.in. Gianniego Infantino.
Według przekazanych informacji po imprezie dwóch działaczy PZPN-u miało odprowadzić "zmęczonego trudami wieczoru" Kuleszę. Górski przekazał, że prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Bartosz Ryt pomagał będącemu pod wpływem alkoholu prezesowi wejść do pokoju, a Wachowski wszystko nagrywał.
Jak podał dziennikarz Weszło, Ryt zażądał dostępu do nagrania, a następnie je usunął i kolejnego dnia poinformował o całym zajściu Kuleszę. W efekcie miało dojść do konfrontacji, w trakcie której Wachowski przyznał się do nagrywania.
- Co więcej, gdy sprawa się rozeszła, kilka osób zapytało Łukasza o to osobiście i on znów się przyznał. Różnie to tłumaczył. Mówił, że coś go opętało, że to chwila słabości, że schudł bardzo dużo i wypił o kilka drinków za dużo oraz że niczego nie pamięta. Widać, że jest przerażony czekającymi go konsekwencjami - mówił informator portalu, którym ma być jeden z członków zarządu PZPN.
Wachowski miał powiedzieć Kuleszy, że celem nagrania było skompromitowanie jego rywala w walce o stołek prezesa PZPN, Ryta, a nie jego. Weszło postanowiło skontaktować się z wymienionymi działaczami.
- No tak, to prawda. Ale nie chcę się teraz do tego odnosić - krótko odpowiedział Ryt.
- Nie wiem skąd pan takie rzeczy wie. Ja pierwszy raz o tym słyszę. Potwierdzam jedynie, że mieliśmy kolację - powiedział Kulesza.
- Żaden film się nie pokazał. Żadnego przekazu stamtąd nie ma. Nikt stamtąd nic nie wyniósł, co miałoby oczerniać czy prezesa, czy też mnie, czy też Bartka. Wojtku, to jest mój przekaz. Ja mówię tyle - powiedział Wachowski.
Aktualny sekretarz PZPN miał zaproponować dziennikarzowi, że wyślę swoją odpowiedź po zakończeniu rozmowy telefonicznej. Oto jej pełna treść:
- Od kilku tygodni jestem obiektem ataku ludzi, którzy za wszelką cenę, bezprawnie, nieetycznie i wbrew faktom próbują za pośrednictwem mediów rozpowszechnić negatywne informacje uderzające w mój wizerunek. Sytuacja ta nasiliła się po publikacji o moim rzekomym ubieganiu się w kolejnej kadencji o stanowisko prezesa PZPN, co także było nieprawdą. Tym razem w odbiegający od rzeczywistości sposób opisywane jest bardzo dobre i owocne spotkanie z szefem FIFA. Ze strony polskiej uczestniczyły w nim osoby pozostawające w bardzo dobrych, przyjacielskich wręcz relacjach na co dzień współpracujące blisko ze sobą. Sugerowana narracja nastawiona jest na wywołanie konfliktu a także bezpodstawne uderzenie w wizerunek PZPN. Żaden film nie powstał a tym samym rozmawiamy o sytuacji, która nie miała miejsca - brzmiało oświadczenie.
Pełny artykuł Górskiego znajdziecie TUTAJ. W piątek odbędzie się posiedzenie zarządu PZPN. Informatorzy Weszło ze związku przekazali, że cała sprawa musi zostać omówiona w jego trakcie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 12:30
Źródło: Weszło

Przeczytaj również