Media: Pouczyli Milika, mogli zabrać mu prawo jazdy. Oto, co czeka policjantów
Po tym, jak Arkadiusz Milik wielokrotnie złamał kodeks drogowy, policjanci pouczyli go, mimo że mogli zabrać mu prawo jazdy. Fakt ustalił, co ich czeka.
Po okresie przygotowawczym pojawiły się ciekawe wieści w sprawie Arkadiusza Milika. Napastnik miał być trzecim snajperem w hierarchii i doczekiwać się regularnych szans na grę. Tak się jednak nie stanie.
Milik nie znalazł się w kadrze na Ligę Europy, po czym został wykreślony z kadry na Serie A. Wobec tego stracił szanse na grę w nadchodzących miesiącach. Teraz ponownie zrobiło się o nim głośno.
Dopuścił się bowiem mocy wykroczeń drogowych w centrum Warszawy. Najpierw wyprzedzał na podwójnej ciągłej i przejściu dla pieszych. Następnie przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle.
Gracz został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Mogli oni zabrać mu prawo jazdy. Zastosowali natomiast tylko pouczenie. Spotkało się to z krytyką internautów w mediach społecznościowych.
Fakt ustalił jednak, że dowództwo nie planuje wyciągać za to wobec nich żadnych konsekwencji. Stwierdzono, że patrol działał zgodnie z przepisami, powołując się na artykuł 41 kodeksu drogowego.
Wniosek o ukaranie Milika ma zaś na dniach zostać skierowany do sądu. Wykroczenia, których się dopuścił, taryfikator mandatów wycenia na kilka tysięcy złotych grzywny oraz 35 punktów karnych.