Media: PZPN wziął się za sędziów. Będzie rewolucja
Polski Związek Piłki Nożnej planuje rewolucję w systemie funkcjonowania polskich sędziów. Zmiany mają pociągnąć za sobą spore koszty.
W środowisku sędziowskim dzieje się źle. Wiele kolejek obecnego sezonu Ekstraklasy zostało zakłóconych przez rażące błędy arbitrów. W dodatku środowiskiem targają konflikty personalne i afery.
Przegląd Sportowy poinformował, że szefem Kolegium Sędziów na razie pozostanie Marcin Szulc. Na razie, czyli przynajmniej do 17 listopada, kiedy odbędzie się kolejne posiedzenie zarządu związku. Do tej pory wniosku o odwołanie go z tego stanowiska nie złożył posiadający taką kompetencję Cezary Kulesza.
Nie oznacza to, że w związku w sprawie sędziów nic się nie dzieje. W sprawę zaangażował się były arbiter, a obecnie wiceprezes PZPN Tomasz Garbowski. Zaprezentował program "Sędziowie 2.0", w którym zwrócił uwagę na problemy środowiska. Jednym z nich jest brak należytego przygotowania arbitrów do pracy w stacjonarnym Centrum VAR.
- Zmieniła się bowiem technologia, a ludzie, którzy mają się zajmować weryfikacją boiskowych zdarzeń, zostali jedynie przeszkoleni pobieżnie, bardziej na zasadzie biurokratycznego odfajkowania wymogu. Jeszcze większe zastrzeżenia można mieć do sytuacji operatorów, czyli byłych sędziów, którzy zajmują się technicznym przygotowaniem filmowego materiału do analizy VAR. Ich rola jest kluczowa w szybkim i trafnym podejmowaniu decyzji, a okazuje się, że nie są związani stałymi umowami. Teoretycznie w każdej chwili mogliby nie przyjść do pracy. To wszystko naturalnie wymaga dodatkowych nakładów finansowych - wydatki na usprawnienie funkcjonowania całego systemu podobno wymagają dołożenia co najmniej 1 mln złotych w skali roku - pisze Antoni Bugajski w Przeglądzie Sportowym.
Odpowiedzią na problemy ma być też powołanie Departamentu Sędziowskiego PZPN, który będzie działał równolegle z Kolegium Sędziów. Od następnego roku do zadań będzie należało m.in. zarządzanie administracją i logistyką.
Docelowo planem jest utworzenie spółki o roboczej nazwie Sędziowie, w której udziałami mają się podzielić PZPN i Ekstraklasa. Przegląd Sportowy podał, że do jej zadań ma należeć m.in. wyciąganie wniosków z błędów arbitrów, ich ocenianie oraz decydowanie o spadkach i awansach. W takiej sytuacji w gestii PZPN pozostałyby tylko kwestie dyscyplinarne.