Media: Szokujące kulisy rozmów Reguły z Borussią. "Pier***ę, nie polecę tam"
Marcel Reguła w trakcie letniego okna transferowego był blisko przenosin do Borussii Dortmund. O zaskakujących kulisach tego niedoszłego ruchu opowiedział Rafał Gikiewicz.
Sytuacja Reguły rozstrzygnęła się tuż przed zamknięciem okna transferowego. Borussia, która wcześniej intensywnie zabiegała o Polaka, w ostatniej chwili sprowadziła Ethana Nwaneriego.
Reguła na razie został w Lubinie. Gikiewicz twierdzi, że 19-latek nie palił się do wyjazdu do Niemiec. Miał być zawiedziony warunkami, które proponowała mu Borussia.
- Nie uwierzycie, ale mimo tego, że Dortmund był zdecydowany i miał płacić za Marcela Regułę grube miliony, to kontrakt jaki zaproponował zawodnikowi był śmieszny. Jak "Regi" do mnie zadzwonił, to skontaktowałem się z Imadem Rondiciem i powiedziałem Marcelowi: "Ja ci udowodnię, że – jak to Imad Rondić mówi – drewniana dziewiątka dostała w Koeln więcej pieniędzy, niż ty masz dostać tam" - powiedział Gikiewicz w Kanale Sportowym.
- Reguła wtedy powiedział do mnie: "Pier***ę, nie polecę tam". Bo kontrakt, jaki mu proponowali pokazywał, że on tam nie będzie ani pierwszym wyborem do składu, ani nawet pierwszym wyborem do wejścia. Powiedział: "Zostanę, dogram sezon, pewnie przedłużę kontrakt, by Zagłębie zarobiło jeszcze więcej pieniędzy". Ma turniej z kadrą Jerzego Brzęczka i potem przygotowany, z nauczonym językiem angielskim, już wyjedzie za granicę - dodał były bramkarz "Miedziowych".
Borussia ma wciąż monitorować postępy Reguły. Niewykluczone, że w przyszłości wykona kolejne podejście w sprawie jego transferu.
W tym sezonie Reguła zagrał w dziewięciu meczach Ekstraklasy. Strzelił w nich dwa gole. W meczu z Rumunią zadebiutował w reprezentacji Polski.