Miał być gwiazdą Legii, wiosną kompletnie zawodzi. "Nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle"
Z transferem Kacpra Urbańskiego do Legii Warszawa wiązano spore nadzieje w stołecznym klubie. Ostatnio pomocnik zawodzi jednak przy Łazienkowskiej. Na kanale Meczyki mówili o tym Damian Smyk i Paweł Gołaszewski.
Utalentowany piłkarz wypłynął na szerokie wody w sezonie 2023/2024. Najpierw przebił się we włoskiej Bolonii, a później przebojem wdarł się do kadry na EURO 2024.
Kolejna kampania była jednak zdecydowanie mniej udana dla Urbańskiego. Latem 2025 roku piłkarz niespodziewanie trafił do Legii Warszawa.
Przy Łazienkowskiej wiązano z nim ogromne nadzieje. Ostatnio 21-latek mocno zawodził jednak w kolejnych meczach PKO BP Ekstraklasy.
- Kacper Urbański w sparingach wyglądał bardzo dobrze. Przyszedł moment „sprawdzam” z Koroną Kielce, 46. minuta i do bazy. Z dwójki Wojtek i Kacper lepszym Urbańskim jest Wojtek. Kacper nie daje argumentów, żeby na niego stawiać, a nawet, żeby być pierwszym do wejścia z ławki - ocenił na kanale Meczyki Paweł Gołaszewski z Piłki Nożnej.
- Spodziewałem się, że powrót Kacpra Urbańskiego do Polski może nie być prosty, ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle. Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć - wtórował mu Damian Smyk.
Do tej pory Kacper Urbański rozegrał 22 oficjalne mecze w barwach Legii. W tym czasie zdobył tylko jedną bramkę i trzykrotnie asystował przy trafieniach kolegów z drużyny.
Oglądaj program Poznań vs Warszawa na kanale Meczyki:
