Michniewicz otrzymał zaległe pieniądze. Musiał interweniować sąd
Czesław Michniewicz i jego sztab otrzymali zaległe pieniądze. Były selekcjoner reprezentacji wygrał sprawę z Abha Club.
Po odejściu z reprezentacji Polski Czesław Michniewicz spróbował sił w ligach zagranicznych. Szkoleniowiec prowadził Abha Club, a następnie AS FAR Rabat. W żadnym zespole nie zabawił długo.
W Arabii Saudyjskiej pracował niespełna pięć miesięcy (czerwiec - październik 2023). W tym okresie poprowadził drużynę w dziewięciu spotkaniach. Trzy wygrał, ale aż sześć przegrał, co doprowadziło do zwolnienia.
Za ten okres Michniewiczowi należało się jednak konkretne wynagrodzenie, którego Abha przelać nie chciała. Sprawą musiał zająć się Sportowy Sąd Arbitrażowy w Lozannie. Teraz wydano wyrok na korzyść Polaka. Michniewicz i trzech członków jego sztabu otrzymało łącznie 2,2 mln zł.
Po kadencji byłego selekcjonera biało-czerwonych stery drużyny z Bliskiego Wschodu przejął szereg trenerów, ale żaden z nich nie mógł zagrzać miejsca nawet na rok. Ostatni szkoleniowiec, Damir Burić, odszedł po sezonie 2025/26. Zespół zajął wtedy pierwsze miejsce w pierwszej lidze, co dało mu przepustkę do elity.
Na ten moment nie wiadomo, kto poprowadzi Abha Club. Sam Michniewicz również nie trenuje teraz żadnej drużyny.