"Arkadiusz Milik dogadany z Juventusem. Są dwa scenariusze." Włoski dziennikarz mówi nam o przyszłości Polaka

Rozstanie Arkadiusza Milika z Napoli wydaje się przesądzone. Pytania, jakie należy sobie postawić to: „Gdzie?” i „Za ile?” odejdzie napastnik reprezentacji Polski. - Milik jest już dogadany z Juventusem, ale jeśli chodzi o ten kierunek, możliwe są dwa scenariusze - mówi nam świetnie zorientowany w sprawach neapolitańczyków dziennikarz CalcioNapoli24, Vincenzo Credendino.
Środowe wypowiedzi trenera Gennaro Gattuso i dyrektora sportowego Cristiano Giuntioliego nie pozostawiają wielkich wątpliwości co do przyszłości Milika w klubie spod Wezuwiusza.
- Trudno znaleźć kogoś lepszego od Milika. Kiedy jednak piłkarz uważa, że jego czas w klubie się skończył i chce zmienić otoczenie, to należy go wysłuchać – przyznał Gattuso.
Giuntoli dodał z kolei na antenie Sky Sports, że Milik jest znacznie bliżej odejścia niż pozostania w Napoli. O przyszłości 26-latka dyskutuje się od wielu tygodni. Snajper, który w tym sezonie wystąpił w 26 spotkaniach Serie A i strzelił 10 goli, ma ważny kontrakt do 2021 roku. Negocjacje ewidentnie zmierzają w stronę transferu. Jeśli Napoli chce na nim dobrze zarobić, to ostatni dzwonek.
Gennaro Gattuso urges Napoli to keep raising the bar, but concedes Arkadiusz Milik ‘wants a change of scenery and we must respect that.’ https://t.co/AuOfCGYd1x #Napoli #Genoa #SerieA #GenoaNapoli #Juventus #THFC pic.twitter.com/ytssgtselZ— footballitalia (@footballitalia) July 8, 2020
Kontrakt leży na stole
Właściciel klubu, Aurelio De Laurentiis, to twardy negocjator. Będzie chciał zarobić jak najwięcej. Mówi się o kwocie w przedziale 40-50 milionów euro. To wielkie pieniądze biorąc pod uwagę straty, jakie największe kluby poniosły przez pandemię koronawirusa. Zainteresowani, a wśród nich wymienia się głównie Juventus Turyn, Atletico Madryt i Tottenham, muszą analizować takie zakupy dokładniej niż wcześniej. Możliwa jest transakcja: gotówka + inny zawodnik.
- Według mojej wiedzy Milik jest już dogadany z Juventusem. Ma podpisać 5-letni kontrakt i zarabiać 4,5 miliona euro rocznie. Przeszkodą jest tylko kwota odstępnego. Juventus nie chce płacić 45-50 milionów. Może zgodziłby się na kwotę w okolicach 30-35 milionów. W takim wypadku Milik już mógłby planować przenosiny do Turynu. Napoli było gotowe zaproponować mu podobną pensję, ale przy przedłużeniu chciało wpisać w kontrakt kwotę odstępnego powyżej 100 milionów euro. Strony się nie dogadały - twierdzi Credendino.
Zieliński zostanie, Petagna za Milika
Wracając do wypowiedzi Gattuso o Polaku - zwrócił on uwagę na jeden ważny czynnik. Takich napastników jak Milik nie ma wielu na rynku. Stąd zainteresowanie i wysoka cena. To piłkarz, który może grać na środku w ustawieniu z trójką atakujących. Tam czuje się najlepiej, ale jest elastyczny - potrafi cofnąć się po piłkę czy zejść na skrzydło. Ma też wyjątkowe uderzenie. Z piłką przy lewej nodze, na pełnej prędkości strzela jak z rzutu wolnego. Jest też w idealnym wieku.
- Gattuso jest zakochany w Piotrze Zielińskim. Usłyszałem niedawno, że powiedział mu: „Zostań, w przeciwnym wypadku pójdę tam, gdzie ty”. Piotr pewnie przedłuży kontrakt. Trener lubi również Milika, ale zdaje sobie sprawę, że jest bardzo blisko pożegnania. Dlatego latem do Neapolu przychodzi Andrea Petagna – dodaje włoski dziennikarz.
Przez swoją wszechstronność Milik mógłby dać Maurizio Sarriemu nowe opcje w ustawieniu 4-3-3. Ostatnio najczęściej grający na szpicy Paulo Dybala nie ma problemu z poruszaniem się z boku ataku. W innej formacji, np. 4-4-2, Argentyńczyk spełniałby rolę cofniętego napastnika.
Drugi scenariusz: Milik za rok
Polak jest jednak przede wszystkim naturalnym następcą Gonzalo Higuaina. Ulubieniec Sarriego, który przed Juve grał u niego w Napoli i Chelsea, ma jeszcze rok kontraktu w stolicy Piemontu. 32-latek w 26 meczach Serie A trafił do siatki tylko sześć razy.
- Mówi się także o drugim możliwym scenariuszu w przypadku Milika i jego romansu z Juve. Jeśli kluby nie dogadają się co do kwoty odstępnego, w Turynie poczekają na niego rok. Już teraz będą mieli porozumienie, ale Polak trafi do klubu za darmo. To byłoby bardzo w stylu Juventusu, który robi świetne transfery. Niekoniecznie za wielkie pieniądze. Bardziej wierzę jednak w transfer już teraz. Napoli umie liczyć pieniądze - uważa Credendino.
To prawda. Dyrektor sportowy „Starej Damy”, Fabio Paratici, jest jednym z najlepszych specjalistów na rynku. W ostatnich latach do klubu za darmo trafiali Aaron Ramsey, Adrien Rabiot czy Emre Can. Majstersztykiem było ściągnięcie Wojciecha Szczęsnego za jedyne 14 milionów euro.
Milik w Juventusie to byłoby wielkie wydarzenie. Ale w tej transferowej telenoweli usłyszymy pewnie jeszcze wiele scenariuszy.