Urban dostał radę ws. Czubaka. "Nie powinno chodzić o to, że musi coś udowodnić"
Karol Czubak nie może zdobyć uznania Jana Urbana. Mariusz Misiura, trener napastnika z Motoru Lublin, wyjaśnił, dlaczego selekcjoner powinien pomyśleć o powołaniu 26-latka.
Czubak był na zgrupowaniu kadry w maju i czerwcu ubiegłego roku. Urban dał mu nawet zadebiutować - wpuścił napastnika Motoru na boisko na chwilę przed zakończeniem towarzyskiego meczu z Nigerią.
Choć Czubak utrzymał skuteczność z zeszłego sezonu, to selekcjoner najwyraźniej nie jest jego fanem. We wrześniu dość lekceważąco mówił o jego przydatności do kadry. Jego zdaniem poziom prezentowany przez piłkarza nie jest wystarczający do gry w kadry.
Innego zdania jest Misiura. Trener Motoru przekonuje, że Czubak ma atuty, które mogłyby się przydać reprezentacji.
- Karol jest dziewiątką. Uważam, że mamy w naszym kraju bardzo mało dziewiątek, takich typowych killerów pola karnego. Tu nie powinno chodzić o to, że Czubak musi udowodnić przydatność do kadry, strzelając w miesiąc np. pięć bramek, a jeżeli w kolejnym miesiącu nie będzie tak skuteczny, to już nie jest graczem na reprezentację. Karol ma narzędzia: świetnie gra w powietrzu, potrafi sfinalizować akcję wieloma częściami ciała. I jest skuteczny, bo regularnie strzela powyżej dziesięciu bramek - zachwalał Misiura w rozmowie z Weszlo.com.
- To według mnie najważniejszy aspekt, który powinien wpływać na powoływanie go, bo wierzę, że w reprezentacji występują najlepsi zawodnicy w Polsce. Dlatego oni, posyłając często piłkę w pole karne na tak groźnego napastnika, jak Czubak, będą mu tworzyć okazje, które on może zamienić na bramki. Karol ma pewne swoje zachowania, atuty i jeżeli dla trenera tego typu dziewiątka jest potrzebna i selekcjoner jest zdania, że może ją właściwie wykorzystać, to Czubak według mnie powinien być powołany. Ale to wybór selekcjonera: to on musi podjąć taką decyzję i przede wszystkim mieć wizję, w której widzi tego zawodnika - dodał trener Motoru.
Na powołanie Czubaka jednak się nie zanosi. Najprawdopodobniej Urban zdecyduje się na czterech napastników: Roberta Lewandowskiego, Karola Świderskiego, Mateusza Żukowskiego i Adriana Benedyczaka.