Młody piłkarz zginął w strzelaninie. Makabryczne sceny

Nie żyje Giancarlos Giamell Garcia del Cid. Młodzieżowy reprezentant Panamy zginął od strzału w głowę.
W ubiegłym roku reprezentacja Panamy U-17 wróciła na mistrzostwa świata po dekadzie przerwy. Ważnym elementem kadry był środkowy obrońca Giancarlos Giamell Garcia del Cid.
Chociaż drużyna narodowa zakończyła przygodę z turniejem po fazie grupowej, defensor był chwalony za swoje występy. Wróżono mu nawet solidną przyszłość w seniorskim zespole.
Te marzenia zostały jednak brutalnie przekreślone w ostatnich dniach. Garcia del Cid zginął wskutek zamieszek, jakie rozpętały się w trakcie jednego z meczów miejscowej ligi softballa.
Piłkarz pojawił się na spotkaniu w roli kibica. Jego towarzysze pokłócili się jednak z grupą innych fanów, którzy byli uzbrojeni. Rozgorzała strzelanina, która skończyła się tragicznie.
Panamczyk został postrzelony w głowę. Nie został natychmiast przewieziony do szpitala z uwagi na zbyt małą liczbę ambulansów na stadionie. Znalazł się w karetce po kilkunastu minutach.
Choć zawodnik dotarł do szpitala, lekarze nie mogli uratować jego życia przez rozległe obrażenia. W wyniku zdarzenia rannych zostało też pięciu innych widzów. Napastnicy zostali zatrzymani.
Giancarlos Giamell Garcia del Cid miał zaledwie 18 lat. Kondolencje rodzinie i przyjaciołom zmarłego gracza złożył już jego klub - grające w panamskiej ekstraklasie Arabe Unido.