Piłkarze Lecha Poznań zlekceważyli zasady sanitarne. Uczestniczyli w tłumnej imprezie [ZDJĘCIE]
Nieodpowiedzialne zachowanie młodych piłkarzy Lecha. Mateusz Skrzypczak i Eryk Kryg uczestniczyli w tłumnej imprezie w Poznaniu.
Ekstraklasa po przerwie spowodowanej przez pandemię koronawirusa wróciła do gry w szczególnych warunkach. Piłkarze musieli przestrzegać zasad izolacji, byli poddawani testom na koronawirusa, a ich funkcjonowanie przy okazji meczów znacząco się zmieniło. Widać to nawet w telewizji: rezerwowi siedzą na ławkach w maseczkach, a zawodnicy udzielający wywiadów stoją w bezpiecznej odległości od przepytujących ich dziennikarzy.
Nie wszyscy zawodnicy klubów Ekstraklasy potrafią jednak zachować się odpowiedzialnie. W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie Mateusza Skrzypczaka i Eryka Kryga z Lecha, które zostało zrobione na "Nocnym Targu Towarzyskim". To popularne miejsce spotkań i imprez - tłum widać choćby na załączonym niżej zdjęciu. W dodatku Kryg nie prowadzi się najlepiej. Na zdjęciu widać, że coś pali.
Po co reżim sanitarny dla piłkarzy - maseczki podczas przyjazdu na stadion, kąpanie się w hotelu, przebieranie w stroje meczowe przed przyjazdem na stadion, skoro np. piłkarze Lecha - Mateusz Skrzypczak i Eryk Kryg w weekendy dają ostro na imprezach - bez reżimu sanitarnego? pic.twitter.com/ul7hHZedLL— Jan Wężyk (@wezyk_jan) June 22, 2020
Obaj zawodnicy nie są podobno jednymi graczami Lecha, którzy imprezowali. Zdjęcia innych nie zostały jednak jeszcze opublikowane.
Skrzypczak, który jest synem kierownika zespołu, w tym sezonie zaliczył cztery mecze w pierwszej drużynie Lecha. Często siadał jednak na ławce rezerwowych w meczach Ekstraklasy. Kryg jeszcze nie zadebiutował w zespole seniorów, ale regularnie z nim trenuje. Obaj występują w drugoligowej drużynie rezerw "Kolejorza".
AKTUALIZACJA - 12:23
Radosław Nawrot z "Gazety Wyborczej" poinformował, że Mateusz Skrzypczak i Eryk Kryg zostali odsunięci od treningów z Lechem.