Wypalił o Podolskim. "To nie jest jakiś zbawca Górnika"
Lukas Podolski został w maju właścicielem Górnika Zabrze. Krzysztof Lewandowski, były wiceprezydent tego miasta, sugeruje, że akcje klubu zostały sprzedane zbyt tanio.
Negocjacje Zabrza z Podolskim trwały bardzo długo. Ostatecznie spółka kontrolowana przez byłego reprezentanta Niemiec przejęła 86 proc. akcji klubu. Zapłaciła za nie 4 mln zł.
Lewandowski nie krytykuje samego faktu prywatyzacji Górnika. Ma jednak poważne wątpliwości do ceny, na którą zgodziło się miasto.
- Jak ma pan nowego Mercedesa za pół miliona złotych i chce mi pan go sprzedać za tysiąc złotych, to pana problem, nie mój. Tak samo ja nie mam problemu, z tym że Lukas Podolski kupił Górnika za cztery miliony. Skoro ktoś mu za tyle sprzedał, to kupił - powiedział Lewandowski w rozmowie z portalem Interia.pl.
- W tym wszystkim chodzi mi jedynie o to, że komunalny Górnik nie był w fatalnej sytuacji. To była dobrze funkcjonująca maszyna, wicemistrz Polski, zdobywca Pucharu Polski, drużyna grająca przy pełnych trybunach. Dobrze by też było, jakby miasto rozwiało wszystkie wątpliwości dotyczące sprzedaży, bo nie sprzedaje się spółki przynoszącej rocznie 4 miliony zysku za... 4 miliony - dodał.
Zdaniem Lewandowskiego były piłkarz ma wiedzę i kontakty, które pomogą Górnikowi. Podkreśla jednak, że trudno mówić, by 41-latek ratował klub.
- Życzę Podolskiemu jak najlepiej. Chciałbym, żeby wyniósł Górnika na wyższy poziom. Warto jednak w tym wszystkim pamiętać, że to nie jest jakiś zbawca, bo Górnik nie miał problemów. To nie była sytuacja, jak ta z czasów Allianz, gdzie inwestor musiał być, bo w innym razie by to upadło. Ta prywatyzacja nie ma niczego wspólnego z ratowaniem. Po prostu spółka znalazła nowego inwestora, który ma wyłożyć około 12 milionów złotych w ciągu kilku lat. Dobrze, ale to nie są żadne istotne pieniądze - podsumował Lewandowski.
Górnik bardzo dobrze rozpoczął obecny sezon Ekstraklasy. Po dziewięciu kolejkach prowadzi w tabeli z trzema punktami przewagi nad Legią i Lechem.