Mourinho odpalił się po triumfie 4:1 w LM. "Zrujnowali mu wieczór"
Real Madryt pokonał RB Lipsk aż 4:1, a mimo to Jose Mourinho nie był do końca zadowolony. Po meczu uderzył w swoich piłkarzy. Portugalski trener miał pretensje o straconego w końcówce gola.
Trzy mecze i trzy zwycięstwa - tegoroczna edycja Ligi Mistrzów układa się wyśmienicie dla Realu Madryt. W środę "Królewscy" pokonali RB Lipsk 4:1.
Na listę strzelców po stronie giganta wpisali się Bernardo Silva, Arda Gueler, Yan Diomande i Kylian Mbappe. Przed końcem regulaminowego czasu gry gola honorowego dla rywali strzelił Tidiam Gomes.
Mimo tego, że stołeczny zespół zgarnął bardzo pewne zwycięstwo, Jose Mourinho nie był do końca zadowolony. W trakcie pomeczowej konferencji prasowej miał pretensje za trafienie dla "Byków".
- Thibaut Courtois nie zasłużył na to, aby stracić bramkę. Jego koledzy z zespołu zrujnowali mu wieczór. Bardzo mi się to nie podobało. Thibaut wiele razy nas ratował, a pozbawili go czystego konta - grzmiał.
Mourinho odniósł się również do występu Viniciusa. W ostatnim czasie na gwiazdora spada mnóstwo krytyki. Trener był jednak z niego zadowolony.
- Vinicius rozegrał bardzo dobry mecz, zaprezentował świetne przygotowanie taktycznie, które przyniosło korzyści zarówno mnie, jak i całej drużynie. Skutecznie inicjował ataki lewą stroną boiska i skutecznie zamykał przestrzenie. Był też blisko zdobycia wspaniałej bramki, jednak jego strzał obronił bramkarz. Nie jestem rozczarowany. Wręcz przeciwnie, jestem w pełni zadowolony z tego, co pokazał na boisku - podsumował.
Kolejny mecz Realu Madryt zostanie rozegrany już w niedzielę. Zdanie nie będzie jednak proste, wszak "Królewscy" zagrają z FC Barceloną.