"Musimy walczyć ze wszystkim i wszystkimi". Laporta przemówił po klęsce Barcelony
Joan Laporta zabrał głos po spotkaniu Barcelony z Atletico w półfinale Pucharu Króla. Działacz, który obecnie nie jest prezydenta "Blaugrany", wsparł swój ukochany klub, a winę za dotkliwą porażkę częściowo zrzucił na sędziów.
Atletico jest o włos od finału Pucharu Króla. W pierwszym z meczów półfinałowych ekipa Diego Simeone rozbiła Barcelonę. Skończyło się na 4:0.
Rozmiary porażki mogły być jednak mniejsze. W drugiej połowie nie uznano gola Pau Cubarsiego. Po sześciominutowej analizie stwierdzono, że doszło do złamania linii spalonego. Szybsza decyzja nie była możliwa ze względu na awarię systemu wykrywania ofsajdów.
Interpretacja sędziów nie przekonała jednak "Blaugrany". Decyzję skrytykowali między innymi Hansi Flick, a także Frenkie de Jong, o czym pisaliśmy TUTAJ. Klub zamierza złożyć oficjalną skargę do RFEF. Teraz zaś przemówił Joan Laporta.
- Mamy szansę na historyczny powrót. (...) Doświadczyliśmy całej serii niepowodzeń, począwszy od złego stanu boiska aż po niesłusznie anulowaną bramkę, która uniemożliwiła nam rozpoczęcie remontady. Ale ona jest możliwa, jeśli wszyscy się zjednoczymy i będziemy dopingować drużynę - napisał w mediach społecznościowych.
- Niesłusznie anulowali gola Cubarsiego. Wcześniej niesłusznie anulowali gola Yamala. Nic w tym niewinnego. Musimy walczyć ze wszystkim i wszystkimi - dodał.
Przypomnijmy, że obecnie Laporta nie pełni funkcji prezydenta Barcelony. Hiszpan podał się do dymisji, dzięki czemu może ubiegać się o reelekcję. Wybory zaplanowano na 15 marca.