Nagelsmann na dywaniku. Usłyszał, czego oczekują szefowie niemieckiej piłki
Julian Nagelsmann może wkrótce odejść ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Niemiec. Szefowie tamtejszego futbolu zasugerowali, czego od niego oczekują.
Niemcy odpadli z mundialu już w 1/16 finału. To dla nich drugi nieudany turniej pod wodzą Nagelsmanna. Na swoim domowym EURO 2024 dotarli tylko do ćwierćfinału.
W Niemczech szybko rozpoczął się sąd nad 38-latkiem. Długa lista zarzutów obejmuje m.in. błędne decyzje personalne i taktyczne, kiepskie relacje z piłkarzami czy źle zbudowany sztab szkoleniowy. Część z tych wątków poruszamy TUTAJ.
W czwartek Nagelsmann stawił się w siedzibie Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) we Frankfurcie nad Menem, gdzie spotkał się z najważniejszymi ludźmi w federacji: Hansem-Joachimem Watzke, Rudim Völlerem i Andreasem Rettigiem. Rozmowa trwała trzy godziny. Nagelsmann najpierw przedstawił swoją opinię o niepowodzeniu reprezentacji, a następnie odpowiedział na szereg pytań dotyczących swoich decyzji.
BILD twierdzi, że szefowie DFB zasugerowali 38-latkowi, by rozważył podanie się do dymisji. W rzeczywistości to oferta odejścia z honorem.
Sam szkoleniowiec wykluczył takie rozwiązanie bezpośrednio po meczu z Paragwajem. Być może zmienił zdanie wraz z upływem czasu.
Póki co żadne decyzje nie zapadły. Nagelsmann dostał możliwość przemyślenia swojej sytuacji. Jego przyszłość w kadrze ma się wyjaśnić najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.