Nagle takie słowa o Lewandowskim. "Nie widzę, kto mógłby mu dorównać"
Robert Lewandowski pozostaje ważnym elementem Barcelony. Dariusz Dziekanowski pochwalił 37-latka na łamach portalu Sport.pl.
"Lewy" udanie rozpoczął nowy rok. 3 stycznia trafił do siatki z Espanyolem w wygranych derbach, a tydzień później strzelił gola z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii. "Barca" zdobyła trofeum, triumfując 3:2.
W sumie Lewandowski ma już na koncie dziesięć bramek i dwie asysty w tym sezonie. Zebrał te liczby, spędzając na murawie tylko 1030 minut.
- Instynkt, doświadczenie, spokój, pewność siebie. On umie zdobywać gole i pod tym względem wciąż nie widzę, kto mógłby mu dorównać. Nawet jeśli z upływem czasu traci szybkość i refleks, wciąż utrzymuje się na topie - powiedział Dariusz Dziekanowski w rozmowie ze Sport.pl.
W ostatnich miesiącach Lewandowski nie zawsze jest pierwszym wyborem Hansiego Flicka. Niejednokrotnie Niemiec wolał wystawiać w pierwszym składzie Ferrana Torresa. Można zrozumieć wybory trenera, biorąc pod uwagę, że Polak ma już 37 lat na karku.
- Lewandowski jest piłkarzem świadomym, wie, że znacznie większe znaczenie niż liczba rozegranych minut w sezonie mają zdobyte trofea. Zapewne marzy, by jako pierwszy polski piłkarz wygrać Ligę Mistrzów po raz drugi. Dla niego rozsądek w gospodarowaniu siłami i zdrowiem jest najważniejszy. Zna swoją nową rolę w szatni i potrafi ją akceptować - dodał Dziekanowski.
Barcelona wróci do gry w niedzielę o 21:00. Wtedy zmierzy się na wyjeździe z Realem Sociedad.