Najpopularniejszy lot świata. Tyle osób śledziło tułaczkę Lecha
Lech Poznań wciąż walczy o to, aby dostać się na Wyspy Owcze i zagrać mecz z KI. Zmagania "Kolejorza" śledzą tysiące osób. Dosłownie.
W związku z fatalnymi warunkami pogodowymi Lech przełożył swój wylot na Wyspy Owcze na czwartkowy poranek. Poznaniacy ruszyli z opóźnieniem, ale na miejscu mieli pojawić się przed 11. Nic z tego.
Pogoda okazała się na tyle niesprzyjająca, że po okresie kołowania "Kolejorz" został zawrócony do Europy kontynentalnej. Klub wylądował w norweskim Bergen. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Wojaże Lecha były tłumnie śledzone na aplikacji Flightradar. Serwis zajmujący się monitorowaniem ruchu powietrznego poinformował, że przelot Lecha był w swoim okresie najbardziej popularnym lotem na świecie.
Szacunki liczbowe robią duże wrażenie. Lot śledziło kilkanaście tysięcy osób. W szczycie było to nawet 16 tysięcy widzów. To ponad pięć razy więcej niż może pomieścić stadion, na którym Lech miał zagrać w czwartek.
Czas pokaże, co dalej z Lechem. Na ten moment nie została podjęta żadna wiążąca decyzja dotycząca potyczki z KI.