Nerwy w Wiśle Płock. "Nie byłbym zdziwiony, gdyby do tego doszło"
Wisła Płock fatalnie rozpoczęła rundę wiosenną. Tomasz Włodarczyk i Mateusz Rokuszewski, dziennikarze Meczyki.pl, omówili temat przyszłości Mariusza Misiury.
"Nafciarze" z przytupem rozpoczęli bieżący sezon. Jako beniaminek zakończyli rundę jesienną na pierwszym miejscu w tabeli. W pierwszej tegorocznej kolejce pokonali Raków 2:1.
Od tego momentu Wisła popadła w kryzys. W poprzednich pięciu kolejkach nie zebrała ani jednego punktu. Spadła na ósmą lokatę, mając już tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.
Ostatnio ekipa Mariusza Misiury przegrała 0:3 z Arką Gdynia. Po ostatnim gwizdku atmosfera w Płocku była dość napięta. Pomeczowa konferencja rozpoczęła się z godzinnym opóźnieniem, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.
Na razie Misiura pozostaje na stanowisku. Nie wiadomo jednak, co stanie się w najbliższej przyszłości, jeśli zespół nie zacznie punktować.
- Myślę, że trener może się obawiać, że na zasadzie wstrząsu, ktoś w Płocku będzie myślał, że może za ten spust pociągnąć, bo jest jeden kandydat - Adam Majewski, były selekcjoner kadry U21 - powiedział Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl.
- Tyle różnych zmian trenerskich widziałem, że nie byłbym zdziwiony absolutnie, gdyby do tego doszło. Gdyby inna droga doprowadziła Wisłę do liczby punktów, którą ma na tym etapie, to nikt nie brałby pod uwagę, że to jest zły sezon Wisły. Rozbudziłeś pewne apetyty i teraz jesteś tego ofiarą - dodał Mateusz Rokuszewski, dziennikarz Meczyki.pl.
Wisła Płock wróci do gry w najbliższą sobotę. Wtedy zmierzy się z Cracovią.
Oglądaj program na kanale Meczyki:
