Nie do wiary, jak zwolniono Simundzę. Sceny po meczu z Radomiakiem. "Żenujące"

Ante Simundza został w poniedziałek odsunięty od roli trenera Śląska Wrocław. Jak donosi Dominik Poprawski z Kanału Sportowego, po zwolnieniu szkoleniowiec musiał wracać autokarem ze swoim byłym już sztabem i piłkarzami.
Simundza przejął stery w Śląsku jeszcze w trakcie sezonu 2024/2025. Nie zdołał jednak utrzymać drużyny w PKO BP Ekstraklasie.
Po spadku został w klubie i wprowadził go z powrotem do elity. W poniedziałek zwolniono go jednak po porażce 1:3 z Radomiakiem.
Jak donosi Dominik Poprawski z Kanału Sportowego, po meczu doszło do kuriozalnych scen. Simundza najpierw dowiedział się o zwolnieniu, a potem musiał wsiąść do autokaru z piłkarzami i sztabem.
- Żenujący jest sposób, w jaki przekazano drużynie tę informację. Trener został zwolniony, a mimo to wraca z Radomia jednym autokarem ze swoim byłym już sztabem i piłkarzami - przekazał Poprawski.
- Można było to zrobić na spokojnie jutro rano, albo przed treningiem w środę... - podkreślił dziennikarz.
Kolejny mecz Śląsk rozegra dopiero w sobotę. We Wrocławiu beniaminek podejmie Piasta Gliwice.