"Nie ma co kolorować rzeczywistości". Pierwsze słowa Szwargi po powrocie do Rakowa

"Nie ma co kolorować rzeczywistości". Pierwsze słowa Szwargi po powrocie do Rakowa
YouTube Screen
W środę Dawid Szwarga znów stanął na czele Rakowa Częstochowa. Dwa dni później odbyła się pierwsza konferencja 36-latka, w trakcie której ocenił on aktualną sytuację klubu.
W trwającym sezonie PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa prezentuje się fatalnie. Obecnie z dorobkiem sześciu punktów szoruje po dnie tabeli.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na czele "Medalików" stanął już trzeci trener w tych rozgrywkach. Tomasza Kaczmarka zastąpił powracający do klubu Dawid Szwarga.
36-latek został zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec Rakowa w środę. Jego umowa obowiązuje do końca sezonu 2027/28. Zawarto w niej opcję przedłużenia.
W piątek odbyła się pierwsza konferencja prasowa Szwargi po powrocie do klubu. Szkoleniowiec zabrał głos przed sobotnim meczem ligowym z Wisłą Kraków.
Na wstępie 36-latek ujawnił swoje odczucia po ponownym pojawieniu się w Częstochowie. W swojej wypowiedzi docenił ludzi pracujących w Rakowie.
- Bardzo się cieszę, że jestem w Rakowie. Na pewno nie była to dla mnie zwykła propozycja pracy, tylko telefon z miejsca, z którym mam mnóstwo świetnych wspomnień i którego ludzi doskonale znałem. Dla mnie było to kluczowe. W moim odczuciu dobrą drużynę tworzą ludzie. Mając świadomość, jacy ludzie są w klubie - zaczynając od fizjoterapeutów, a kończąc na sztabie szkoleniowym - wiedziałem, że z tej drużyny można zdecydowanie więcej wycisnąć. Jeśli chcemy to zrobić, to jako sztab musimy bardzo dobrze pracować, a wiem, że z tymi ludźmi jestem w stanie tę pracę wykonać - zaczął.
Szwarga ocenił także obecną sytuację klubu. Wypowiedział się o jego kryzysie, "nie kolorując rzeczywistości".
- Sytuacja jest poważna. Tu nie ma co zakłamywać rzeczywistości i jej kolorować, natomiast przyszedłem tutaj, żeby pomóc tym zawodnikom to, co jest najważniejsze w ich zawodzie, czyli czerpać radość z gry i rywalizacji. Czerpać radość nie tylko z ataku, ale też z bronienia. (…) Jestem pewny, że ci zawodnicy chcą wygrywać i osiągać sukcesy. Wiem, jak to zrobić. Wiem, jak pomóc zespołowi, żeby te sukcesy faktycznie osiągać i wrócić na tę ścieżkę, do którego nas Raków przyzwyczaił - ocenił.
- Nikt w tym momencie nie tryska szczęściem, ale to też jest dobre. Jak jesteś smutny, bądź smutny. Trzeba też umieć grać w piłkę, jak jesteś smutny. Nie zawsze będzie świecić słońce. Trzeba po prostu robić robotę. Jesteśmy profesjonalistami. Natomiast ja widzę w Rakowie wielu piłkarzy, którzy są w stanie przygotować się do meczu bez względu na okoliczności dookoła - dodał.

Oglądaj Ekstraklasa Raport na kanale Meczyki:

Play video
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 13:52
Źródło: Raków Częstochowa

Dyskusja

Przeczytaj również