Nie zdobyli punktu, awansowali w tabeli. Ewenement w Ekstraklasie
Cracovia stanowi prawdziwy ewenement w PKO BP Ekstraklasie. W ostatnich dwóch starciach nie zdobyła punktu i... awansowała w tabeli.
Bieżący sezon PKO BP Ekstraklasy zakrawa o eksperyment społeczny. Pomimo upływu kolejek różnica dzieląca strefę pucharową od strefy spadkowej właściwie się nie zmniejsza.
Większość ekip punktuje w niemal tym samym tempie, co prowadzi do powstawania wielu zabawnych sytuacji. Dość powiedzieć, że czwarte i 16. miejsce dzieli... dziewięć oczek.
Na przestrzeni ubiegłych dwóch serii gier doszło jednak do ewenementu. W roli głównej znalazła się Cracovia, która przegrała z Piastem Gliwice (2:3) oraz Legią Warszawa (0:1).
Sprawiło to, że "Pasy" awansowały w tabeli. Tak, tak, to nie jest dowcip. Po 22. kolejce klub plasował się na siódmej pozycji, za to po 24. kolejce zajmuje szóstą lokatę.
Dlaczego tak się stało? Jeszcze gorzej od Cracovii poszło również mającej na koncie 33 punkty Wiśle Płock, która przegrała z Zagłębiem Lubin (0:2) i Arką Gdynia (0:3). Straciła pięć goli wobec zera strzelonych. "Pasy" straciły zaś cztery bramki wobec dwóch zdobytych.
O miejscach w tabeli decydował więc bilans bramkowy. W hierarchii wcześniej znajdują się bezpośrednie starcia, jednak jedyne takowe w tej kampanii skończyło się wynikiem 0:0.
Obecny bilans bramkowy Cracovii to +3, a Wisły - +1. Pikanterii dodaje fakt, że oba kluby zmierzą się ze sobą w najbliższy weekend. Starcie odbędzie się w sobotę o godz. 20:15.