Nie żyje utalentowany brazylijski piłkarz. Zginął w strzelaninie, sprawca oddał 10 strzałów

Wtorkowa strzelanina na ulicach brazylijskiego Ribeirao Preto zakończyła się tragicznie. W jej wyniku zginął młody zawodnik lokalnego klubu.
Napastnik grającego w Serie C Sao Bernardo, Felipe Diogo, we wtorkowy wieczór wracał do domu położonego w Ribeirao Preto. Brazylijczyk miał zamiar odwiedzić rodzinę w trakcie przerwy w rozgrywkach.
Na ulicach miasta doszło jednak do tragedii. Zawodnik został zaatakowany przez nieznanego sprawcę. Według informacji policji posłał on w kierunku Diogo 10 strzałów. Na miejsce wezwano służby medyczne.
Ratownicy szybko przewieźli młodego gracza do szpitala. Obrażenia wewnętrzne były jednak zbyt rozległe. Piłkarza nie udało się uratować. Miejscowa policja wszczęła śledztwo w sprawie jego śmierci.
- Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego gracza, Felipe Diogo. Niech Bóg pocieszy jego rodzinę w tym okresie głębokiego smutku - napisało Sao Bernardo w mediach społecznościowych.
Felipe Diogo był jednym z zawodników Sao Bernardo, którzy wywalczyli w ubiegłym sezonie awans do brazylijskiej Serie C. W barwach klubu zaliczył łącznie 18 występów, w których strzelił 4 gole. Miał 21 lat.