Niebywały pech Richarlisona. Wielkie przełamanie w Premier League
Tottenham ograł Crystal Palace 1:0 (1:0) i zbliżył się do środka tabeli Premier League. Niespodziewanym bohaterem "Spurs" okazał się Archie Gray.
Tottenham mógł objąć prowadzenie już w 17. minucie. Do siatki gospodarzy trafił wtedy Richarlison, ale gol Brazylijczyka nie został uznany. Po analizie VAR uznano, że złamano linię spalonego.
Następnie niezłą okazję miało Crystal Palace, ale Mateta posłał uderzenie nad poprzeczką. Nie pomylił się natomiast Gray. Młody Anglik trafił do siatki po nieco przypadkowej asyście Richarlisona. Dla 19-latka była to pierwsza bramka w 36. meczu Premier League.
Po zmianie stron "Orły" ponownie nie popisały się skutecznością, tym razem szansę zmarnował Devenny. Wydawało się, że gospodarze pożałują szybko, bo w 75. minucie Richarlison cieszył się z gola po asyście Kudusa. Znów jednak przedwcześnie - VAR ponownie wskazał na spalonego.
W końcówce spotkania Tottenham był blisko podwyższenia prowadzenia. Dobry strzał oddał Odobert, lecz jego próba jedynie otarła się o słupek.
Ostatecznie "Spurs" wygrali więc 1:0 (1:0) i awansowali na jedenastą pozycję w Premier League. Crystal Palace zajmuje dziewiątą lokatę. Obie drużyny dzieli tylko punkt.