Nieciecza i Radomiak dały sobie po razie. Błyskawiczna wymiana ciosów w Ekstraklasie

Remis w pierwszym niedzielnym meczu Ekstraklasy. W meczu Bruk-Bet Termaliki Nieciecza z Radomiakiem było 1:1.
Pierwszy raz w polu karnym Niecieczy zakotłowało się w 25. minucie. Po ogromnym zamieszaniu dwukrotnie interweniował Adrian Chovan, a w dodatku w drugim przypadku sparował piłkę na słupek. Nieciecza miała okazję w 33. minucie. Z pięciu metrów spudłował Kamil Zapolnik.
Goli doczekaliśmy się po przerwie. Nieciecza objęła prowadzenie w 65. minucie. Błąd przy wyprowadzeniu piłki z własnego pola karnego popełnił Filip Majchrowicz. Ta szybki trafiła do Rafała Kurzawy, który pięknym strzałem z dystansu wpakował ją pod poprzeczkę bramki Radomiaka.
Goście odpowiedzieli w 68. minucie. Piłkę w pole bramkowe wstrzelił Zie Ouattara, a z bliska do bramki wpakował ją Abdoul Tapsoba.
Radomiak był blisko zdobycia zwycięskiego gola w 71. minucie. Po dośrodkowaniu Romario Baro piłka trafiła do Jana Grzesika, a ten z bardzo ostrego kąta trafił nią w słupek.
Żadna z drużyn nie zdołała strzelić zwycięskiego gola. Obie znajdują się w dolnej części tabeli. Nieciecza jest na ostatnim miejscu, Radomiak jest dwunasty.