Niemcy nie wygrali, a Klopp zachwycony. "Zaprezentowaliśmy się niesamowicie"
Reprezentacja Niemiec zremisowała na wyjeździe z Grecją 0:0, ale Juergen Klopp był bardzo zadowolony z tego, co pokazali jego piłkarze. Jego zdaniem z kadrą jest lepiej, niż powszechnie uważano.
Niemcy po czterech kolejkach Ligi Narodów mają na koncie pięć punktów. Jedyne zwycięstwo zaliczyli w domowym meczu z Serbią. Poza tym zremisowali z Holandią, a dwóch spotkaniach z Grekami zdobyli jeden punkt.
Dorobek Niemców po pierwszym zgrupowaniu pod wodzą Kloppa nie powala, ale 59-latek jest zadowolony z tego, co pokazali jego piłkarze. Za dobry prognostyk uznaje zwłaszcza ich grę w Grecji.
- Jestem bardzo zadowolony, ponieważ wiem, z jakiego miejsca startowaliśmy. Jestem pod wielkim wrażeniem drużyny. Nie uwierzyłbym, że jesteśmy w stanie rozegrać taką pierwszą połowę. Chłopcy zaprezentowali się niesamowicie. Pod każdym względem byliśmy na najwyższym poziomie, z wyjątkiem tego, że nie potrafiliśmy zamienić naszych sytuacji na gole albo dostrzegać lepiej ustawionych piłkarzy w ostatniej tercji boiska - komentował Klopp.
- Około 60. minuty trochę straciliśmy równowagę, przez co nasze ruchy stały się mniej klarowne. Ale przecież graliśmy zaledwie trzy dni wcześniej, a utrzymanie takiego tempa przez pełne 90 minut przeciwko silnej reprezentacji Grecji jest trudne. Nasz pressing po stracie piłki działał znakomicie przez 90 procent czasu. Problem polega na tym, że w tych pozostałych 10 procentach, kiedy nie działa, sytuacja może się nieco skomplikować - dodał selekcjoner Niemców.
Klopp w trakcie zakończonego właśnie zgrupowania dokonał przeglądu wojsk. W sumie przyjrzał się ponad czterdziestu piłkarzom.
- W ciągu tych dwóch tygodni zobaczyliśmy wielu zawodników. Każdy pokazał, co potrafi, każdy zasłużył na swoje miejsce. Pomyślcie o wszystkich rzeczach, które ludzie o nas mówili - o tym, co potrafimy, a czego nie potrafimy. Pokazaliśmy, że pewne rzeczy możemy robić lepiej, niż nam wcześniej przypisywano - uważa Klopp.
- Teraz na spokojnie przeanalizujemy te zgrupowanie. Za pięć tygodni czekają nas kolejne dwa mecze, ale już z mniejszą kadrę. Nie powołam 44 zawodników. Drzwi są otwarte dla każdego. Jeśli ktoś nie zostanie powołany, będzie wiedział, że nie dlatego, iż jest niewystarczająco dobry, ale dlatego, że musimy ograniczyć kadrę do 23–24 zawodników - podsumował Niemiec.
Jego drużyna kolejny mecz rozegra 13 listopada z Serbią. Trzy dni później czeka ją rywalizacja z Holandią.