Niemcy w strachu o Musialę. Klopp wyjaśnił, co się stało
Jamal Musiala miał zagrać w meczu reprezentacji Niemiec z Holandią (1:1), ale w ostatniej chwili został wycofany ze składu. Juergen Klopp wyjaśnił powód takiej decyzji.
Musiala w debiucie Kloppa miał zagrać od pierwszej minuty. Z jedenastki został wykreślony w ostatniej chwili.
W Niemczech pojawiły się obawy, że absencja pomocnika Bayernu jest spowodowana kolejny atak neurologiczny. Piłkarz przyznał, że zmaga się z dysfunkcją na tym tle. Efektem choroby było m.in. omdlenie zawodnika w towarzyskim meczu z RB Lipsk.
Tym razem powód nieobecności Musiali był inny. Po spotkaniu z Holandią potwierdził to Juergen Klopp.
- Stałem obok podczas rozgrzewki. To nie jest dobra wiadomość, ale w pewnym sensie... dobra, bo to normalna kontuzja piłkarska. Choć Musiala sprawia wrażenie, że podchodzi spokojnie do swoich problemów, to istnieje presja, żeby coś takiego już się nie powtórzyło. Stwierdzenie, że doznał kontuzji takiej, jak wszyscy inni, jest w pewnym sensie powrotem do normalności - komentował Klopp.
Musiala nie jest jedynym reprezentantem Niemiec, który ucierpiał w Amsterdamie. Z boiska szybko musiał zejść Kai Havertz.
- W przypadku obu niestety odezwało się udo. Obaj przeszli badanie rezonansem magnetycznym. Mam nadzieję, że szybko poznamy diagnozę. Mam nadzieję, że nie jest to nic poważnego. Chłopcy prawdopodobnie będą dla nas niedostępni, ale potem stosunkowo szybko będą mogli wrócić do gry - wyjaśnił Niemiec.