Niesamowite, jak nazwali Lewandowskiego. Jedno słowo mówi wszystko
FC Barcelona wygrała 2:0 z Getafe. Oto, jak hiszpańskie media oceniły występ Roberta Lewandowskiego. Jedno słowo szczególnie rzuca się w oczy.
W ostatnich tygodniach "Lewy" rzadziej pojawia się na boisku. Nie rozegrał ani minuty w poprzednich dwóch spotkaniach ligowych z Espanyolem i Celtą Vigo.
W sobotę Hansi Flick wystawił 37-latka przeciwko Getafe. W pierwszej połowie Lewandowski głównie był zajęty ciągłymi pojedynkami z Domingosem Duarte i Djene. Obrońcy rywali w żadnej akcji nie odstawiali nogi.
W drugiej odsłonie "Lewy" zaliczył asystę przy Marcusa Rashforda. Katalońska prasa doceniła waleczną postawę napastnika.
- Fighter. Lewandowski toczył wiele pojedynków z obrońcami Getafe. Oddał dwa strzały głową, raz prawie trafił do siatki. W drugiej połowie otworzył Rashfordowi drogę do bramki - opisało Mundo Deportivo.
- Lewandowski w pierwszej połowie był ograniczany przez defensorów Getafe. W wielu sytuacjach inteligentnie kontrolował piłkę, utrzymując płynność gry dla drużyny. Jego podanie zakończyło się golem Rashforda. Sam oddał jeden groźny strzał głową, po którym piłka przeleciała tuż nad poprzeczką - ocenił kataloński Sport.
W tym sezonie Lewandowski wystąpił w 41 spotkaniach Barcelony. Zanotował w nich 17 bramek oraz cztery asysty.
Katalończycy są na czele ligowej tabeli z 11 punktami przewagi nad Realem Madryt. Ich kolejnym rywalem będzie Osasuna.