Nietypowy pomysł Lecha Poznań na letnie transfery. "Kolejorz" szuka wzmocnień na "piłkarskim Tinderze"
Lech Poznań zamierza w letnim okienku transferowym przeznaczyć spore pieniądze na wzmocnienia. Jak informuje Damian Smyk z "Weszło", "Kolejorz" chce skorzystać z nietypowego rozwiązania - aplikacji TransferRoom.
Właściciel klubu, Piotr Rutkowski, w niedawnej rozmowie z "WP Sportowe Fakty" zapowiedział, że Lech wyda na nowych piłkarzy najwięcej spośród wszystkich polskich klubów. Nie chciał jednak mówić o konkretach.
Te przedstawia Damian Smyk z "Weszło". Zdaniem dziennikarza "Kolejorz" jest skłonny przeznaczyć na wzmocnienia trzy miliony euro. Za tę kwotę chce obsadzić cztery pozycje.
Po pół miliona euro może zapłacić za lewego oraz prawego obrońcę. Większy budżet - po milion euro - przeznaczony jest na skrzydłowego oraz ofensywnego pomocnika.
Nowi piłkarze mogą też liczyć na spore zarobki w Wielkopolsce. Każdy z nich miałby otrzymać nawet po 250 tysięcy euro za sezon. Obecnie dostają tyle najlepiej opłacani zawodnicy w zespole.
To jednak nie koniec ciekawych wieści. Lech zamierza bowiem szukać wzmocnień w bardzo nietypowy sposób. Zamierza przy tym wykorzystać aplikację TransferRoom.
To coś w rodzaju "piłkarskiego Tindera". Klub wystawia w nim ofertę ze swoimi oczekiwaniami i warunkami, a zainteresowani grą w nim piłkarze mogą wysyłać swoje CV. Być może wkrótce przekonamy się, jak to rozwiązanie sprawdzi się w praktyce.