Niewiarygodne, co zrobił ten zawodnik. Dwie żółte kartki w sześć sekund [WIDEO]
Zawodnik boliwijskiego Blooming, Diago Gimenez, został wyrzucony z boiska w meczu Copa Libertadores po otrzymaniu dwóch żółtych kartek. Sędzia ukarał go za dwa ostre faule, które ten popełnił w przeciągu zaledwie... sześciu sekund.
W meczu RB Bragantino - Blooming rozgrywanym w ramach drugiej kolejki Copa Libertadores nie brakowało emocji. Mimo że to brazylijski klub spod szyldu dwóch czerwonych byków od 16. minuty prowadził 1:0, to Boliwijczycy zdołali odrobić straty - po pierwszych kilku minutach drugiej połowy to oni mieli jednego gola więcej przy wyniku 2:1.
Blooming miało też przewagę, jeśli chodzi o zawodników na boisku, bowiem w 50. minucie broniący barw Bragantino Ignacio Sosa został ukarany czerwoną kartką. Wydawało się, że jest to gwóźdź do trumny dla brazylijskiego klubu w tym spotkaniu. Nic bardziej mylnego.
Zaledwie 11 minut później mogliśmy oglądać ciekawą akcję Bragantino, podczas której piłkę dla swojego zespołu próbował odzyskać Diago Gimenez. Argentyńczyk dopuścił się ostrego faulu na jednym z graczy RB, lecz sędzia puścił grę ze względu na przywilej korzyści. Kilka sekund później sytuacja się powtórzyła - tym razem Gimenez bezceremonialnie sfaulował zawodnika przeciwnej drużyny biegnącego prawym skrzydłem.
Tym razem arbiter przerwał akcję, pokazując Gimenezowi żółtą kartkę. 28-latek był przekonany, że skończy się tylko na jednym upomnieniu. Otóż nie tym razem - sędzia spotkania przypomniał mu bowiem o poprzednim, nieodgwizdanym przewinieniu i wręczył piłkarzowi Blooming drugie "żółtko". To z kolei oznaczało czerwoną kartkę i wydalenie z placu gry.
Gdy Gimenez ujrzał czerwoną kartkę, był w wyraźnym szoku. Od tego momentu gra toczyła się już 10 na 10. RB Bragantino wykorzystał to we wzorowy sposób - nie dość, że w 64. minucie doprowadził do wyrównania, to w doliczonym czasie gry rzutem na taśmę wydarł zwycięstwo 3:2.