Nowak strzelił gola Arsenalowi! Polacy nastraszyli giganta w LM [WIDEO]
![Nowak strzelił gola Arsenalowi! Polacy nastraszyli giganta w LM [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/655/6aeba8fa7da2c.jpg)
Wiktor Nowak wpisał się na listę strzelców w meczu z Arsenalem! O krok od bramki był też Oskar Kubiak, ale trafił jedynie w słupek. Świetny występ Polaków finalnie na wiele się nie zdał. Faworyt wygrał 2:1 i sięgnął po kolejne punkty w Lidze Mistrzów.
W ubiegły weekend Arsenal pokonał Liverpool 1:0. Mistrz Anglii potwierdził tym samym, że niedawna wpadka z Fleetwood w Carabao Cup była wypadkiem przy pracy. W środę chciał zaś pójść za ciosem i zgarnąć kolejne punkty w Lidze Mistrzów. Rywalem była Slavia Praga.
Od początku po stronie gospodarzy zagrało dwóch Polaków. Kolejną szansę dostali Oskar Kubiak oraz Wiktor Nowak. Tym razem na boisku rządził jednak ktoś inny. Do siatki na 1:0 szybko trafili bowiem "Kanonierzy".
Już w 9. minucie Viktor Gyokeres zagrał do Noniego Madueke, który pewnie zamienił tę akcję na gola. Faworyt nie chciał zwalniać tempa i chwilę później mógł podwyższyć rezultat spotkania. Szweda zatrzymał jednak Nazar Domczak.
W kolejnych sytuacjach o gola otarli się także Mikel Merino i Eberechi Eze. Ich strzały mijały bramkę Slavii. Tuż przed przerwą świetną interwencją popisał się z kolei Nowak, który wybił piłkę, zapobiegając straty gola. Mimo starań Arsenal dopiął swego i dołożył drugie trafienie.
W 39. minucie Gyokeres wymienił piłkę z Merino, stanął sam na sam z bramkarzem i po precyzyjnym uderzeniu od słupka podwyższył na 2:0.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej części spotkania do strzału doszedł Kubiak. Polak uderzył na bramkę, jednak skutecznie interweniował Raya.
Na kwadrans przed końcem znów zagotowało się pod polem karnym "Kanonierów". Najpierw do strzału doszedł Mojmir Chytil. Chwilę później Merino wpadł natomiast w Nowaka i doprowadził do jego upadku. Do akcji wkroczył nawet system VAR, ale nie przyznał Slavii "jedenastki".
W 83. minucie bliski wpisania się na listę strzelców ponownie był Kubiak. Raya świetnie się jednak zachował i sparował piłkę na słupek. To, co nie wpadło po strzale byłego gracza Arki Gdynia, zatrzepotało w siatce za sprawą jego rodaka. W 90. minucie Nowak najlepiej odnalazł się w polu karnym i trafił na 1:2. Takim też wynikiem zakończył się mecz.