Nowe ustalenia ws. afery w PZPN. Oto, kto miał zarobić na umowach

Nowe ustalenia ws. afery w PZPN. Oto, kto miał zarobić na umowach
Adam Starszynski / PressFocus
TVN24 opublikowało nowe ustalenia w sprawie afery w Polskim Związku Piłki Nożnej. Zdradzono, kto miał zarobić na kontraktach z PZPN.
Niedawno do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej wkroczyły służby. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli dokumentację dotyczącą współpracy PZPN z Publicon Sport.
Dalsza część tekstu pod wideo
Agenci CBA działali na zlecenie prokuratury. Po otrzymaniu zawiadomienia od urzędu skarbowego zaczęła ona badać sprawę podejrzenia podania nieprawdy w deklaracjach VAT-7 związanych z tą współpracą.
Tym samym mogło dojść do sytuacji, w której odliczano naliczony VAT z faktur za niewykonane usługi. Naruszenia mogły sięgnąć 40 milionów złotych. W poniedziałek pojawiły się nowe informacje w sprawie.
TVN24 podało, że 30 milionów złotych ze współpracy PZPN z Publicon Sport trafiło do innych podmiotów. To 95 procent przychodów, jakie Publicon Sport uzyskało z tytułu tej współpracy.
Pieniądze pozostawały na kontach pośrednika przez określony czas, a potem trafiały dalej. Zarobić na procederze miało kilka osób. Wśród nich znalazł się kontrowersyjny biznesmen Radosław Tadajewski.
Dziennikarze dotarli także do raportu Krajowej Administracji Skarbowej. Oceniła ona wyraźnie, że nie było mowy o przypadkowości, mechanizm miał na celu wyprowadzenie środków finansowych z PZPN.
Współpraca PZPN z Publicon Sport rozpoczęła się w 2023 roku. Porozumienie wygasa w 2027 roku. Jak dotychczas ani jedni, ani drudzy nie odnieśli się do najnowszych ustaleń dziennikarzy.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 14:20
Źródło: TVN24

Przeczytaj również