Nowy piłkarz Legii może się pakować? "Nie sądzę, żeby po takim wejściu wrócił do składu"
Shinnosuke Fukuda zanotował w niedzielę debiut w Legii Warszawa, ale spisał się grubo poniżej oczekiwań. O występie nowego piłkarza "Wojskowych" mówiono w programie na kanale Meczyki. Jak przyznał Damian Smyk, powrót do składu Japończyka może być ekstremalnie trudny.
Legia Warszawa przegrała w PKO BP Ekstraklasie z Lechem Poznań 1:2. Jedyną w tym meczu bramkę dla "Wojskowych" zdobył Bogdan Wjunnyk. Po stronie "Kolejorza" trafiali zaś Yannick Agnero i Luis Palma.
W 67. minucie debiut w ekipie gospodarzy zaliczył Shinnosuke Fukuda. Japończyk nie spisał się jednak najlepiej i miał udział przy golu dla Lecha. Na kolana nie powalają też jego statystyki. Do celu dotarło tylko jedno z sześciu jego dośrodkowań. Dodatkowo nie wygrał żadnego pojedynku. Na niskim poziomie stała też celność podań w pole karne rywala.
Podczas programu na kanale Meczyki do występu 26-latka odniósł się Damian Smyk. Jego zdaniem Japończyk może już nie zagrać w Legii.
- Na miejscu Fukudy sprawdziłbym, gdzie jest najbliższy wyjazd Legii i zaczynał analizę topografii terenu w tych okolicach, bo nie sądzę, żeby on po takim wejściu z ławki wrócił do składu Legii - przyznał dziennikarz.
Japończyk trafił do Warszawy w ramach wypożyczenia z Kyoto Sanga. W umowie pomiędzy klubami została umieszczona klauzula wykupu.
Oglądaj Ekstraklasa Raport po meczu Legia - Lech na kanale Meczyki:
