Nowy trener ocenił Koronę. Wskazał największe problemy

Robert Kolendowicz został we wtorek przedstawiony jako nowy trener Korony Kielce. Po pierwszym treningu w tej roli szczerze ocenił swój nowy zespół.
Kolendowicz zajął miejsce Jacka Zielińskiego. Tego ostatniego zwolniono z klubu w poniedziałek, dzień po dotkliwej porażce 1:6 z Lechem Poznań.
W przeszłości nowy szkoleniowiec Korony grał w Kielcach jako piłkarz. W klubie spędził półtora roku. Od tamtego czasu wiele się zmieniło.
- Towarzyszą mi duże emocje. Po 20 latach wracam w miejsce, które znam, ale ono też bardzo mocno zmieniło się i rozwinęło. To szczególny dzień. Korona to klub, który ma duże ambicje. Też jestem człowiekiem, który ma duże ambicje. Cieszę się, że spotykamy się w takim momencie - powiedział Kolendowicz, cytowany przez Damiana Wysockiego z portalu wKielcach.info.
- O dołączeniu do Korony przekonała mnie wizja i chęć budowania w Kielcach czegoś fajnego. Ten zespół rośnie, został wzmocniony. Właściciel i dyrektor sportowy wykonali bardzo dobrą pracę, aby sprowadzić tak wartościowych zawodników. Przez to są duże ambicje. Jako trener chcę rozwijać zespół i wygrywać - zadeklarował.
- Nie ma co porównywać jakości składu Korony do Pogoni, którą prowadziłem. Moja przygoda w Szczecinie skończyła się już jakiś czas temu. Spoglądam tylko w przód. Dla mnie najważniejsze jest rozwijanie zawodników i całej drużyny tutaj - zadeklarował.
Kolendowicz jest świadomy tego, że w nowym klubie czeka go sporo pracy. Jako jeden z najważniejszych punktów uważa pracę nad defensywą.
- Wynik jest bardzo istotny. Z tego na końcu rozliczany jest trener. Na teraz mamy kilka tematów, z którymi musimy zadziałać już do soboty, aby nasze działania boiskowe były lepsze. Musimy popracować nad defensywą. Widzieliśmy, że w niektórych momentach były bardzo duże rezerwy. Chcę, aby każdy zawodnik był gotowy. Nie ma graczy pierwszej jedenastki. Jest zespół, w którym każdy jest ważny. Chcę budować kolektyw, a odpowiedzialność za wynik ma brać każdy - zakończył.