Nsame nie wytrzymał po meczu w Radomiu. "To jest katastrofa"

Nsame nie wytrzymał po meczu w Radomiu. "To jest katastrofa"
Tomasz Jastrzebowski / pressfocus
Jean-Pierre Nsame wrócił do gry po wyleczeniu poważnej kontuzji. Snajper Legii Warszawa był wściekły na stan murawy w spotkaniu z Radomiakiem Radom.
31 sierpnia Nsame zerwał ścięgno Achillesa w rywalizacji z Cracovią. Tak poważna kontuzja wyeliminowała go z gry na ponad pół roku.
Dalsza część tekstu pod wideo
W piątek napastnik ponownie mógł pomóc Legii. Rozegrał 25 minut przeciwko Radomiakowi. Wszedł przy stanie 1:1 i takim wynikiem zakończyło się też to spotkanie.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem znów zagrać, znów pomóc drużynie. Chcę jeszcze więcej w następnych meczach - zaczął Nsame na antenie Canal+ Sport.
Następnie Kameruńczyk zabrał głos w sprawie fatalnego stanu murawy w Radomiu. Piłkarz podkreślił, że to z powodu boiska w końcówce spotkania nie zdołał strzelić gola.
- Musimy rywalizować z przeciwnikami i rywalizować z murawę. Na normalnej murawie mógłbym strzelić, ale piłka podskoczyła w ostatniej chwili, uderzyłem piłkę kostką. Nie da się grać w takich warunkach. To jest katastrofa. Łatwiej jest doznać kontuzji na takim boisku. To nie jest dobre ani dla piłkarzy, ani dla kibiców do oglądania. Polska liga powinna coś z tym zrobić - dodał.
Nsame w tym sezonie wystąpił w 13 spotkaniach Legii. Zanotował w nich sześć bramek i jedną asystę.
Stołeczni zajmują obecnie 14. miejsce w Ekstraklasie. Ich następnym rywalem będzie Raków Częstochowa.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 22:38
Źródło: Canal+ Sport

Przeczytaj również