Oceny po El Clasico! Tragiczny występ Yamala. "Fatalny, nieskuteczny, irytujący"

Oceny po El Clasico! Tragiczny występ Yamala. "Fatalny, nieskuteczny, irytujący"
pressinphoto / pressfocus
Real Madryt pokonał FC Barcelonę 2:1 w meczu 10. kolejki hiszpańskiej La Liga. Oto, jak oceniliśmy piłkarzy obu drużyn po tym spotkaniu.
Noty wystawiliśmy w skali 1-10. Ocena wyjściowa to 5.
Dalsza część tekstu pod wideo

FC Barcelona

Joan Garcia - 5

Jego głównym zadaniem była praca na przedpolu i dopadanie do piłek przed Mbappe. Pod tym względem spisywał się bez zarzutu. Do tego wyjął trzy strzały Ardy Gulera. Przy obu straconych golach raczej nie mógł zrobić więcej. Zostawiamy notę wyjściową.

Xavi Espart - 5

Ogromny pechowiec. W środku tygodnia zdał egzamin na tle PSG, kiedy strzelił gola i wyłączył z gry Chwiczę Kwaracchelię. Na początku El Clasico też radził sobie bez większych zarzutów przeciwko niezwykle energicznemu Yanowi Diomande. Już po dwóch kwadransach Hiszpan musiał jednak opuścić boisko z powodu kontuzji.

Pau Cubarsi - 3

Zawalił w najważniejszym momencie. W 87. minucie dał się ograć jak junior przez Camavingę, który następnie asystował Mbappe. Wcześniej Cubarsi przegrał też kilka pojedynków szybkościowych z Francuzem, w rozegraniu też nie wniósł niczego ekstra. Występ zdecydowanie poniżej optymalnego poziomu.

Gerard Martin - 4

Bardzo pechowym wybiciem właściwie strzelił gola Mbappe. W dalszej fazie meczu starał się rehabilitować. Kapitalnie wygrał sytuację jeden na dwa z Kylianem i Bellinghamem. Innym razem ofiarnym wślizgiem zatrzymał Anglika w swoim polu karnym. Sam był bliski strzelenia gola, ale Łunin dał radę wybić piłkę. Generalnie czuć jednak, że Barcelonie brakuje lewonożnego stopera z najwyższej półki.

Joao Cancelo - 3

Problemy Portugalczyka zaczęły się, kiedy został przesunięty na prawą stronę po urazie Esparta. Cancelo miał gigantyczne kłopoty z Diomande i Cucurellą, zostawiał rywalom hektary wolnego miejsca. Momentami można było odnieść wrażenie, że Barcelona gra bez prawego obrońcy.

Pedri - 5

Długo wprowadzał się do spotkania. Zaczął od kilku “zapalników”, strat, po których Real ruszał z kontrami. Parę razy po prostu podawał pod nogi rywali. Cały czas próbował jednak przejmować inicjatywę w środku i wreszcie to on posłał otwierające podanie przy golu Raphinhi. Z dwójki pivotów wypadł lepiej.

Rodri - 4

Jak nie on. Wprowadzał nerwowość, niejednokrotnie tracił piłki w pozornie prostych sytuacjach. Nie potrafił zorganizować gry, porozstawiać kolegów w odpowiednim miejscu, aby Real nie mógł tak łatwo wyprowadzać kolejnych groźnych ataków. Podsumowaniem miernego występu było podanie do nikogo za linię końcową.

Fermin Lopez - 6

Klasyczny Fermin. Intensywny, dynamiczny, harujący w pressingu. Starał się wnosić energię do ofensywy, powinien mieć asystę, kiedy świetnie wyłożył piłkę Yamalowi, Natomiast zabrakło jeszcze większej odwagi lub egoizmu. Gdyby częściej szukał strzału lub dryblingu, być może Katalończycy wyszliby na tym lepiej.

Lamine Yamal - 2

Fatalny, nieskuteczny, wręcz irytujący i tak można wymieniać dalej. Nie był w stanie wygrać pojedynku z Cucurellą, który nierzadko przekraczał przepisy, ale przede wszystkim ograniczał swojego rywala. Kiedy pod koniec pierwszej połowy 19-latek dostał idealne podanie w polu karnym, to koszmarnie skiksował. Podejmował złe decyzje, nie generował przewagi na skrzydle. To nie był ten Yamal, na którego mogli liczyć kibice “Barcy”.

Raphinha - 6

Potrzebował czasu, aby odpowiednio nastawić celownik. W pierwszej połowie najpierw uderzył nad poprzeczką, potem obok prawego i lewego słupka. Zepsuł kontrę w 56. minucie. Nie poddał się jednak i w końcu zdobył bramkę na 1:1. Raphinha z początku sezonu pewnie skończyłby ten mecz z hat-trickiem. Chociaż wtedy “Blaugrana” nie rywalizowała z drużynami tak mocnymi, jak Real Madryt.

Anthony Gordon - 4

Wypadł blado. Od skrzydłowego ściągniętego za 80 mln euro należy oczekiwać fajerwerków. Tymczasem Gordon wygląda tak, jakby wciąż nie do końca wierzył w swoje umiejętności. Oddał trzy strzały, które nie sprawiły problemów Łuninowi. Ciut lepiej wyglądały akcje, kiedy kreował okazje kolegom, dwa razy ładnie wypatrzył Raphinhę.

Alejandro Balde - 5

Nie widać było po nim, że wcześniej w tym sezonie głównie zwiedzał ławki rezerwowych. Awaryjnie zmienił Esparta i raczej zdał egzamin. W 54. i 69. minucie zaliczył ważne interwencje, wybijając piłki, które zmierzały do Mbappe. Lewy obrońca wysłał Flickowi sygnał gotowości do walki o odzyskanie zaufania i miejsca w składzie.

Frenkie de Jong - 5

Solidne wejście. Próbował ożywić drugą linię paroma progresywnymi rajdami, szukał małej gry ze skrzydłowymi, oddał strzał, który wziął na ciało Huijsen. Nie najgorzej jak na pierwsze minuty w tym sezonie.

Gabriel Jesus i Karim Adeyemi - bez oceny

Grali zbyt krótko.

Real Madryt

Andrij Łunin - 5

Mógł lepiej zachować się przy straconym golu, ale chwilę później zrehabilitował się kapitalną obroną po strzale Martina. Powiedzmy więc, że wyszedł na zero, bo pozostałe interwencje były raczej łatwe do zaliczenia.

Marc Cucurella - 6

Naprawdę nieźle radził sobie z Yamalem, a ponadto miał swój wkład w gola na 1:0, zagrywając świetnie na wolne pole do Diomande. Rzadko widzieliśmy go w akcjach ofensywnych, ale w tym jednym momencie zrobił swoje. W tyłach solidny, choć czasami przekraczał przepisy.

Dean Huijsen - 6

Zaczął dość nerwowo, zdarzyło mu się zagrać w aut czy do rywala, ale szybko się ogarnął. Potem był po prostu pewny w grze defensywnej, w pamięci pozostały jego dwa heroiczne bloki w okolicy 80. minuty spotkania.

Ibrahima Konate - 5

Mniej więcej przez godzinę bardzo pewny punkt defensywy Realu. Potem wyglądało to już nieco gorzej. To on nie pokrył Martina, po którego strzale kapitalnie interweniował Łunin. Chwilę później Konate zagrał też bardzo nerwowo we własnym polu karnym, co na jego szczęście nie zakończyło się źle dla "Królewskich".

Fede Valverde - 5

Zagrał na prawej stronie obrony i dał sobie radę. Rzadko widzieliśmy go w rajdach do przodu, natomiast z zadań w defensywie wywiązał się jak najbardziej solidnie. Miał m.in. najwięcej przechwytów. Zszedł już po godzinie przez problemy zdrowotne.

Aurelien Tchouameni - 7

Odkurzacz w środku pola. Notował sporo cennych odbiorów, momentami wracał nawet w okolice pola karnego Realu, by tam pomagać kolegom. Nie imponował może w rozegraniu, ale wiemy też, że od tego w środku pola "Królewskich" są inni.

Bernardo Silva - 5

Chyba najmniej widoczny ze środkowych pomocników Realu, choć swoje też zrobił. To on bardzo dobrym przerzutem rozpoczął akcję przy golu na 1:0. Potem co prawda piłka przeszła jeszcze przez kilku innych graczy, ale udział Portugalczyka trzeba odnotować. Częściej widzieliśmy jednak przegrane przez niego pojedynki, które mnożyły się zwłaszcza po przerwie.

Jude Bellingham - 5

Lepsze zagrania mieszał z tymi gorszymi. Mogła podobać się jego inwencja twórcza, bo kilka razy próbował ciekawych podań prostopadłych. Po jednym z nich Mbappe trafił w słupek, choć ostatecznie arbiter dopatrzył się minimalnego spalonego. Na minus niesamowite zepsucie kontry w 51. minucie.

Arda Guler - 6

Zdarzały mu się straty i przegrane pojedynki, ale często wynikały z jego odwagi, bo nie grał na alibi, co warto docenić. Konkrety też były - to Guler znakomicie zagrywał do Mbappe przed jego bardzo niecelnym strzałem z woleja, to także Guler uruchomił Diomande przed jego uderzeniem w boczną siatkę. W obu przypadkach Real mógł strzelić gola. Turek sam też kilka razy próbował zaskoczyć Garcię, ale brakowało precyzji.

Yan Diomande - 6

Dobry występ Iworyjczyka. Pomagał w defensywie, a z przodu potrafił siać spustoszenie. Miał swój wkład w gola na 1:0, bo to on zagrywał w pole karne przed tym, jak Martin nabił Mbappe. Diomande może jedynie żałować, że sam nie wykorzystał szansy, gdy po podaniu Gulera uderzył w boczną siatkę.

Kylian Mbappe - 7

Imponował szybkością, ale początkowo był trochę niechlujny. Zepsuł okazję po dograniu Gulera, w sytuacji sam na sam trafił też w słupek, choć poniekąd uratował go gwizdek arbitra. W końcu jednak najpierw zdobył szczęśliwą bramkę, a pod koniec starcia ustrzelił dublet, kierując piłkę do pustej bramki.

Denzel Dumfries - 5

Po godzinie gry zmienił Valverde i wypadł przyzwoicie. Ani nie zawalił, ani nie dał niczego ekstra.

Eduardo Camavinga - 7

Wszedł na ostatnie kilkanaście minut i przeprowadził kapitalny rajd, zaliczając asystę przy zwycięskim golu Mbappe.

Carlos Espi, Trent Alexander-Arnold - bez oceny

Grali zbyt krótko.

Przeczytaj również