Odrodzenie Liverpoolu. Rywale kończyli w dziewiątkę
Liverpool odwrócił losy spotkania w siódmej kolejce Premier League. "The Reds" wygrali 2:1, wykorzystując w drugiej połowie grę w przewadze.
Na początku meczu Dominik Szoboszlai uderzył nad poprzeczką. W kolejnej akcji Victor Munoz nie wykorzystał dobrego podania Mac Allistera. W 20. minucie Bradley Barcola kropnął obok słupka.
W 32. minucie Andoni Iraola musiał przeprowadzić pierwszą zmianę z powodu kontuzji Szoboszlaia. Węgierskiego pomocnika zastąpił Trey Nyoni. W 42. minucie sędzia chciał podyktować rzut karny dla Liverpoolu. Po analizie VAR arbiter dostrzegł, że Ouattara nie sfaulował Mac Allistera. "The Reds" finalnie nie dostali jedenastki.
W 44. minucie Brentford objęło prowadzenie. Igor Thiago dośrodkował do Lewisa-Pottera, który strzelił gola głową.
Jeszcze przed przerwą sytuacja gospodarzy się skomplikowała. W ósmej minucie doliczonego czasu Jehor Jarmoljuk obejrzał czerwoną kartkę. Ukrainiec został wyrzucony z boiska za atak głową na Jacqueta.
Na drugą połowę nie wyszedł Ronald Araujo, którego zmienił Jeremie Frimpong. Brentford grało w osłabieniu, ale nie zamierzało skupić się tylko na obronie. W 53. minucie Anthony oddał strzał, z którym poradził sobie Alisson.
Po godzinie gry Kelleher czujnie zatrzymał Mac Allistera. W 62. minucie Munoz przeprowadził kapitalną akcję. Hiszpan urwał się na prawym skrzydle, zszedł na lewą nogę, po czym płaskim strzałem doprowadził do remisu.
Piłkarze Brentford nie zdołali skutecznie bronić się w osłabieniu. W 70. minucie Barcola zgrał głową do Isaka, który lewą nogą trafił na 2:1.
W 82. minucie Thiago domagał się rzutu karnego, natomiast sędzia nie dostrzegł żadnego przewinienia. W 92. minucie Vitaly Janelt obejrzał drugą żółtą i czerwoną kartkę. Gospodarze kończyli w dziewiątkę.
Liverpool wygrał 2:1 i awansował na piąte miejsce w tabeli. Brentford jest szóste.