Ostre słowa o reprezentancie Polski. "Przepadł w szarzyźnie"
W letnim oknie transferowym do PKO BP Ekstraklasy wróciło wielu reprezentantów Polski. Radosław Kałużny pokusił się o mocne słowa na temat jednego z nich.
Letnie okno transferowe w PKO BP Ekstraklasie było niezwykle urozmaicone. Nie brakowało głośnych nazwisk, milionowych transakcji, za to do rozgrywek wróciło wielu reprezentantów Polski.
Wśród nich znaleźli się Bartosz Bereszyński, Karol Linetty, Karol Świderski i Mateusz Wieteska. Każdy z nich trafił do klubu borykającego się z mniejszymi bądź większymi problemami.
Radosław Kałużny ocenił, że żaden z nich nie prezentuje obecnie optymalnej dyspozycji. Połączył to z rosnącym poziomem ligi. W szczególny sposób wyróżnił jednego z wymienionych.
- Powrót do polskiej ligi nie jest łatwy. Sam to ćwiczyłem. Człowiek podejrzewa, że po jakimś czasie pobytu za granicą swobodnie sobie u nas poradzi, natomiast poziom się podnosi - wyznał.
- Zdecydowanie więcej spodziewałem się po Bartoszu Bereszyńskim. Sądziłem, że będzie liderem Motoru Lublin, motorem napędowym, a on przepadł w szarzyźnie i przeciętności. Podobnie jak cały Motor - dodał w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Kałużny stwierdził, że zarówno Motor, jak i Śląsk Wrocław, Widzew Łódź oraz Wieczysta Kraków mogą być uwikłane w walkę o utrzymanie. Obecnie wszystkie ekipy znajdują się w dole tabeli.