Oto drugi beniaminek Premier League. Wielkie emocje w ostatniej kolejce

Oto drugi beniaminek Premier League. Wielkie emocje w ostatniej kolejce
SPP / pressfocus
Znamy drugiego beniaminka Premier League. Bezpośredni awans wywalczyła ekipa Ipswich Town, która pokonała 3:0 QPR. Zawodnicy z Portman Road po rocznej nieobecności wracają do angielskiej elity.

Coventry City - Watford

Dalsza część tekstu pod wideo
Niezależnie od wyniku ostatniej kolejki, kibice Coventry przed tym meczem mogli spać spokojnie - ich klub zapewnił sobie bowiem promocję do Premier League jako pierwszy, już na trzy kolejki przed końcem sezonu. Watford zaś nie rywalizowało już o nic.
Liderzy postanowili jednak skończyć sezon w jak najlepszym stylu. Dublet Elisa Simmsa w pierwszej połowie dał im komfortowe prowadzenie 2:0 do przerwy.
W 58. minucie padł gol numer trzy. Jego autorem znów był Simms, który skompletował hat-tricka. W 85. minucie bramkę dołożył jeszcze Victor Torp. Coventry pewnym zwycięstwem 4:0 przypieczętowało mistrzostwo Championship.

Ipswich Town - QPR

Dla drugiego Ipswich Town wygrana była obowiązkiem. Nie tylko dlatego, że jego rywalem było 14. w tabeli QPR, ale przede wszystkim z tego względu, że po piętach w tym samym czasie deptało mu Millwall, które miało zaledwie jeden punkt mniej. Tylko jedna z tych dwóch drużyn mogła wywalczyć bezpośredni awans, więc stawka była bardzo wysoka.
Ipswich od razu wzięło się do roboty - po błyskawicznych golach w trzeciej i dziewiątej minucie prowadziło już 2:0. Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszej połowy.
Podopieczni Kierana McKenny wyprowadzili kolejny cios w 85. minucie. Wtedy do siatki trafił Kasey McAteer. Ipswich wygrało 3:0, dzięki czemu zakończyło sezon zasadniczy na drugim miejscu i awansowało do Premier League.

Millwall - Oxford United

Dla Millwall, podobnie jak dla Ipswich, stawką była bezpośrednia promocja do Premier League. Problem w tym, że "Lwom" nie wystarczyłaby sama wygrana - musiały one liczyć na potknięcie rywali, którzy mieli jednopunktową przewagę.
Tak czy inaczej, ich plan szedł perfekcyjnie. W 34. minucie prowadzenie nad Oxford United dał im Femi Azeez, który później, tuż po przerwie, wpisał się na listę strzelców po raz drugi, kompletując dublet.
Millwall ostatecznie wygrało 2:0 i zakończyło sezon na trzecim miejscu w tabeli. W półfinale baraży Londyńczycy zmierzą się z Hull City.

Hull City - Norwich City

Hull było jednym z dwóch bezpośrednich rywali Wrexham w walce o ostatnie premiowane barażami miejsce. Ich przeciwnikiem było Norwich City, czyli klub, którego nadzieje na Premier League umarły kolejkę wcześniej.
Mimo tego, to właśnie ci drudzy otworzyli wynik. Konkretnie zrobiła to rewelacja rundy wiosennej, czyli Mohamed Toure - 21-latek dał Norwich prowadzenie w 26. minucie spotkania.
Hull odpowiedziało niemal od razu. Dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Oli McBurnie. Drużyna z MKM Stadium triumfowała 2:1, zajmując szóste, czyli ostatnie miejsce gwarantujące baraże.

Preston North End - Southampton

Southampton już przed startem kolejki miało pewne miejsce w barażach. Nie mogło ani awansować bezpośrednio, ani spaść poza TOP6 po ewentualnej porażce, więc waga spotkania z Preston North End nie była duża.
W 12. minucie wynik otworzył Taylor Harwood-Bellis, który dał "Świętym" prowadzenie. Wynik utrzymał się do przerwy, lecz po starcie drugiej połowy goście nie zwalniali tempa - na 2:0 w 47. minucie podwyższył Ross Stewart.
Preston North End złapało kontakt kwadrans później, za sprawą Lewisa Dobbina. W 91. minucie Cyle Larin przypieczętował wygraną Southampton. "Święci" zwyciężyli 3:1, a w półfinale baraży czekać na nich będzie Middlesbrough.

Wrexham - Middlesbrough

Awans do Premier League, a tym samym czwarty sezon z rzędu z promocją - taki scenariusz dla Wrexham był wymarzony i wręcz filmowy. Na drodze klubu gwiazd Hollywood stanęła jednak ekipa Middlesbrough, która - w przeciwieństwie do niego - nie walczyła w ostatniej kolejce o baraże, a o bezpośredni awans.
To właśnie "Boro" w czwartej minucie otworzyło wynik po golu Tommy'ego Conwaya. Po pół godzinie gry radość chwilowo dobiegła końca - wyrównującego gola dla Wrexham strzelił Josh Windass.
Tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się jeszcze Sam Smith, który zdobył bramkę na 2:1 dla rewelacyjnego beniaminka. Odpowiedź Middlesbrough była błyskawiczna. Zaledwie trzy minuty później do siatki trafił David Strelec. Słowacki napastnik ustalił wynik do przerwy na 2:2.
W drugiej połowie kibice nie zobaczyli ani jednego gola. Remis zepchnął Wrexham poza strefę baraży. Middlesbrough skończyło na piątej lokacie.

Derby County - Sheffield United

Dla Derby County rozkład jazdy był prosty: pokonać Sheffield United i liczyć na to, że zarówno Wrexham, jak i Hull City się potkną. To najprostszy scenariusz, który mógłby dać "Baranom" miejsce w barażach o Premier League.
Do przerwy było wyśmienicie - Sammie Szmodics w piątej minucie dał prowadzenie, a rywale w swoich meczach nie byli w stanie wypracować sobie zaliczki. W 62. minucie padł jednak wyrównujący gol dla Sheffield, którego strzelił Thomas Cannon.
Goście postanowili pójść za ciosem. Błyskawicznie, bo siedem minut później, Derby straciło drugą bramkę i sytuacja zrobiła się nerwowa. Tym razem do siatki trafił Sydie Peck. Sheffield wygrało 2:1, co zabrało Derby szansę na walkę o awans.

Dyskusja

Przeczytaj również