Papszun podsumował demolkę w wykonaniu Legii. "Pierwszy raz od 2019 roku"
Marek Papszun zabrał głos po wysokim zwycięstwie w meczu z Radomiakiem Radom. Po spotkaniu docenił swój zespół.
W piątek Legia Warszawa rozgromiła u siebie Radomiaka Radom w czwartej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:0.
Na ten moment stołeczny klub pozostaje liderem PKO BP Ekstraklasy. Z dorobkiem dziesięciu punktów znajduje się na szczycie tabeli.
Głos po zwycięstwie Legii zabrał jej trener, Marek Papszun. Szkoleniowiec docenił kibiców i piłkarzy, ciesząc się wysokim zwycięstwem.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zrealizowaliśmy dużo celów i zadowoliliśmy naszych kibiców. Stadion był wypełniony po brzegi. Zdobyliśmy pięć bramek i stworzyliśmy fajne widowisko. Dobrze oglądało się ten mecz, który zagraliśmy na naszych warunkach. Zdominowaliśmy przeciwnika, szczególnie w 30 minutach, strzelając szybko trzy gole po naszych kompleksowych sytuacjach - z fazy przejściowej, ataku pozycyjnej i stałego fragmentu. Cieszymy się, bo wiemy, że wcześniej straciliśmy dwie bramki po stałych, a było to trochę niewymierne. Dużo pracujemy nad tym elementem. Cieszę się, że tym razem było odwrotnie i trafiliśmy po stałym. Zadebiutowało trzech zawodników, w tym piłkarz akademii. Sporo się zgadzało - zaczął szkoleniowiec.
- Zrealizowaliśmy cel średnioterminowy. Założyliśmy sobie dziesięć punktów w czterech meczach. Fajny wieczór. Duże gratulacje dla zawodników i sztabu. Zasłużyli na to codzienną pracą - to nie dzieje się przypadkowo. Ma być to dodatkowy bodziec dla nas, by iść dalej i odpocząć. (…) Trzeba się cieszyć z tych pięciu bramek, bo to duży wyczyn w Ekstraklasie. Chyba Legia, z tego, co mi na szybko przekazano, od 2019 roku nie wygrała pięcioma bramkami, więc bardzo cenię sobie ten wynik, bo kilka sezonów minęło. Dzisiaj w Ekstraklasie nie jest prosto wygrać mecz, co dopiero pięcioma bramkami - dodał.
Legia zmierzy się w następnej kolejce na wyjeździe z Piastem Gliwice. Spotkanie odbędzie się w nadchodzącą sobotę.