Papszun podsumował grę Rajovicia. "Teraz to jest najważniejsze"

Marek Papszun nie ukrywał radości po zwycięstwie Legii z Pogonią. Cieszył go nie tylko wynik, ale też sposób, w jaki zaprezentowała się jego drużyna.
Legia wygrała w Szczecinie 2:0 i oddaliła się od strefy spadkowej. Dobrym prognostykiem dla stołecznej drużyny może być też jakość gry. Pogoń była bezradna.
- Cieszy mnie to, że zagraliśmy bardzo dobry mecz – być może najlepszy w tej rundzie. To było spotkanie kompletne i równe, bez dużych indywidualnych błędów, co jest dla nas bardzo budujące. Traktujemy jednak ten mecz jako jeden z kolejnych finałów. Można powiedzieć, że przed nami było osiem takich spotkań, a teraz zostało jeszcze siedem. Bardzo się cieszę, że po przerwie reprezentacyjnej wyglądaliśmy właśnie w ten sposób, ale już musimy myśleć o kolejnym meczu – mówił Papszun, którego cytuje portal Legia.net.
Następnym rywalem jego drużyny będzie Górnik Zabrze, który też zaprezentował dobrą formę po przerwie reprezentacyjnej. W sobotę pokonał Cracovię 3:0.
Papszun z pewnością liczy na kolejne gole Milety Rajovicia. Duńczyk przeciwko Pogoni zaliczył dwa trafienia.
- Oczywiście w jego sytuacji to ważne, że zdobył bramki. Dla mnie jednak najważniejsza jest drużyna – Legia wygrywa i to jest kluczowe. Każdy zawodnik i każdy pracownik klubu musi myśleć przede wszystkim o dobru zespołu i się mu podporządkować - podkreślał Papszun.
- Cieszę się, że akurat dziś to Rajović strzelił gole, bo wiemy, z jaką krytyką musiał się mierzyć - czy była ona uzasadniona, to już inna kwestia. Wierzyłem jednak, że konsekwentna praca i wsparcie przyniosą efekty. Teraz najważniejsze jest, żeby to kontynuować. Jeśli będzie grał tak jak dziś, nawet bez bramek, a Legia będzie wygrywać, to również będzie dobrze. A jeśli dołoży do tego gole - będzie jeszcze lepiej - podsumował Papszun.