Papszun bez ogródek o piłkarzu Legii. Po meczu przyznał to wprost
Arkadiusz Reca dostał pierwszą od dwóch tygodni szansę i rozegrał lekko ponad kwadrans w meczu z Górnikiem Zabrze. Wygląda na to, że były reprezentant Polski nie spełnił oczekiwań Marka Papszuna.
Legia Warszawa zremisowała w piątek z Górnikiem Zabrze 0:0. Na przestrzeni całego meczu bliżej trafienia byli wicemistrzowie Polski.
Przebiegu tego spotkania nie zmieniły nawet roszady poczynione przez trenerów obu drużyn. W 73. minucie na boisku pojawił się m.in. Arkadiusz Reca. Jego występ pozostawiał najwyraźniej sporo do życzenia. Marek Papszun w żywiołowy sposób dawał mu wskazówki przy linii bocznej.
W trakcie pomeczowej konferencji prasowej trener "Wojskowych" odniósł się do poczynań 31-latka. W jego opinii piłkarz nie stosował się do zaleceń taktycznych, przede wszystkim w fazie budowania akcji.
- Arek Reca za bardzo szedł do przodu, zamiast obniżać swoją pozycję przy budowaniu akcji. Górnik chciał nas wypychać i mieliśmy problem z wprowadzeniem piłki. Nie dawał wsparcia Robertowi - przyznał Papszun. Trener gości odniósł się w ten sposób do współpracy Recy z Dezielem Jr.
- Stąd takie wrażenie, że były to z mojej strony emocjonalne uwagi. Ja bardziej traktuję to jako cenne uwagi dla Arka - podsumował trener.
W tabeli PKO BP Ekstraklasy piłkarze Legii Warszawa plasują się na trzeciej pozycji. Ich piątkowy rywal, Górnik Zabrze, jest natomiast drugi.