Legia chciała Nowaka. Transfer upadł przez Papszuna

Bartosz Nowak błyszczy w barwach GKS-u Katowice. Mateusz Rokuszewski na kanale Meczyki wyjaśnił, w jakich okolicznościach 33-latek trafił do tego klubu.
Nowak gra w GKS-ie Katowice od połowy 2024 roku. Trafił tam z Rakowa Częstochowa, do którego akurat po rocznej przerwie wrócił Marek Papszun.
O Nowaka zabiegały kluby z ówczesnej czołówki Ekstraklasy. Na taki transfer nie pozwolił jednak Papszun.
- Kiedy Nowak został skreślony w Rakowie, od razu ustawiła się po niego kolejka chętnych, w której były m.in. Jagiellonia, Śląsk i Legia. Były to zespoły, które wówczas zakończyły sezon na podium Ekstraklasy i - w przeciwieństwie do Rakowa - miały grać w europejskich pucharach - powiedział Rokuszewski.
- Ostatecznie nie trafił do żadnego z tych klubów, bo zablokował to Marek Papszun. Nawet jeśli nie do końca widział go w swojej drużynie, to nie chciał, żeby poszedł do klubu, z którym Papszun bał się, że będzie rywalizował o mistrzostwo Polski. Po prostu nie chciał wzmacniać przeciwnika. Stąd Nowak trafił do GKS-u Katowice, który był beniaminkiem, ale złożył piłkarzowi bardzo atrakcyjną ofertę - dodał dziennikarz Meczyki.pl.
Przenosiny do GKS-u były świetnym ruchem Nowaka. W Katowicach osiągnął życiową formę. W trzynastu meczach Ekstraklasy strzelił siedem goli i zanotował osiem asyst.
Oglądaj Roki wyjaśnia o Nowaku na kanale Meczyki:
