Piękne słowa Messiego na pożegnanie. "Chciałbym zostać tu na zawsze"

Leo Messi w fantastycznym stylu zakończył karierę w kadrze. Po zwycięstwie nad Beninem 39-latek zwrócił się do kibiców w Buenos Aires. Podkreślił, że reprezentowanie Argentyny było dla niego największym zaszczytem.
W 2022 grudniu Messi skompletował futbol, zdobywając mistrzostwo świata. W tym roku podopieczni Lionela Scaloniego znów dotarli do finału mundialu, ale musieli tam uznać wyższość Hiszpanii.
Po turnieju Leo zapowiedział odejście z reprezentacji. W nocy z wtorku na środę rozegrał ostatni mecz w barwach "Albicelestes".
Messi został bohaterem zwycięstwa 3:0. Trafił do siatki z rzutu karnego i asystował przy bramkach Nicolasa Otamendiego oraz Nico Paza. Tuż po ostatnim gwizdku nad Estadio Monumental odbył się pokaz dronów przedstawiający karierę "La Pulgi".
- Trudno mi znaleźć odpowiednie słowa. Czuję tak wiele emocji. Pierwsza osoba, o której myślę, to mój tata. Myślę też o ponad 20 latach, które spędziłem w reprezentacji. Występy w tej koszulce były najpiękniejszym uczuciem. Zawsze walczyłem dla tych barw, nigdy się nie poddałem, nie przestałem wierzyć. To dla mnie trudny moment, najchętniej spędziłbym tutaj całe życie. Reprezentowanie Argentyny to najpiękniejsza rzecz na świecie, mogę tylko podziękować za tę możliwość. Chociaż chciałbym zostać tu na zawsze, czuję, że nadszedł odpowiedni moment - powiedział Messi.
- Spełniliśmy wszystkie nasze marzenia. Zostaliśmy mistrzami świata, wygraliśmy Copa America, Finalissimę. Poprzedni mundial był inny, trudniejszy. Byliśmy tak blisko, marzyliśmy o ponownym triumfie, ale czasem tak po prostu jest. Mecz z Anglią był niesamowicie wyczerpujący pod względem fizycznym i emocjonalnym. Ledwo daliśmy radę, ale walczyliśmy jak zawsze. Wszyscy walczyliśmy dla tej drużyny, dzielenie tych wszystkich pięknych momentów było czymś niezwykłym. Chcę podziękować kolegom za ten niesamowity czas, który wspólnie spędziliśmy. Rywalizowaliśmy z każdym, bo wiedziałem, że mam u boku wojowników. Jestem wdzięczny za wszystko, czego doświadczyłem - kontynuował.
- Dziękuję kibicom za to, że zawsze byliście z nami. Dzięki waszemu wsparciu, wsszędzie czuliśmy się jak w domu. Nigdy nie zapomnę pierwszego meczu, który rozegraliśmy tutaj po wygraniu mundialu. Zawsze będę za wami tęsknił. Zawsze będziemy też razem, musimy być zjednoczeni w tych dobrych, ale też w tych gorszych momentach. Jedność jest potrzebna, bo są ludzie, którzy chcieliby zobaczyć porażkę Argentyny, a my nie możemy dać im tej satysfakcji. Rozgadałem się, bo najchętniej nigdy nie opuszczałbym tego boiska. Jestem i zawsze będę dumny z bycia Argentyńczykiem - dodał.
39-latek opuścił kadrę z dorobkiem 208 występów, 126 goli i 70 asyst. Teraz może skupić się wyłącznie na grze w Interze Miami.