Piłkarska Polska zmierzy się z mrozami. Jest stanowisko z Ekstraklasy
Przed nami mroźny weekend w całej Polsce. Niskie temperatury rodziły pytania o rozgrywanie meczów powracającej Ekstraklasy. Głos w sprawie zabrał Marcin Stefański.
Już niebawem temperatury w niemal całej Polsce spadną poniżej -10 stopni Celsjusza. Takie warunki będą między innymi w Warszawie, Lublinie, Płocku czy Łodzi.
Alex Haditaghi zwrócił się już z nieformalnym wnioskiem o przełożenie jak największej liczby spotkań Ekstraklasy, która ma powrócić w piątek (szczegóły TUTAJ). Wygląda jednak na to, że wniosek Kanadyjczyka nie przejdzie.
- Skontaktowaliśmy się ze wszystkimi klubami organizującymi mecze. Wszystkie potwierdziły, że na ten moment (tj. we wtorek) są gotowe do przeprowadzenia spotkań. Zgłaszają jednak uwagi, że w poszczególnych lokalizacjach – w zależności od regionu – sytuacja może wyglądać inaczej. Prognozy na końcówkę weekendu nie są optymistyczne, natomiast wszyscy deklarują pełną gotowość do przygotowania obiektów - przekazał Marcin Stefański w rozmowie z Weszło.
- Zalecenia medyczne międzynarodowych organizacji piłkarskich wskazują, że mecze nie powinny być rozgrywane, gdy temperatura spada poniżej -15, a temperatura odczuwalna poniżej -27 - dodał dyrektor operacyjny Ekstraklasy.
Duże znaczenie ma również kalendarz. Ze względu za zajęcie wielu terminów przez UEFA, nie ma szans na odwołanie całej kolejki. Należy spodziewać się dążenia do rozegrania możliwie największej liczby meczów.
- Wiosną UEFA zarezerwowała na swoje potrzeby dziewięć terminów w środku tygodnia, co oznacza, że nie mamy możliwości przełożenia całej kolejki na którykolwiek z tych terminów - podsumował Stefański.
Pierwszym z zaplanowanych starć jest potyczka Zagłębia Lubin z GKS-em Katowice. Rozpoczęcie meczu przewidziano na piątek o 18:00.